Tydzień w Lublinie - nowe zdobycze

 Razem z rodziną spędziłam tydzień w Lublinie. Bardziej niż po zabytkach chodziłam jednak po centach handlowych i miejscowych księgarniach, bo nie dało się inaczej wytrzymać w taki upał... Żar dosłownie lał się z nieba, o czym chyba nie muszę nikogo przekonywać ;) 

Dorwałam trzy książki. Może niedużo, ale, jak wiadomo, liczy się jakość a nie ilość :) Oto i mój stosik z Lublina:


"Geneza" zaintrygowała mnie opisem. Chyba nie czytałam jeszcze podobnej książki. Poza tym... co mi szkodzi spróbować, jeśli dostałam ją o ponad połowę taniej, bo za 15 zł :)

"Invocato" to książka Agnieszki Tomaszewskiej. Czytałam już "Insomnie" tej autorki i byłam absolutnie oczarowana (recenzja), tak więc zaczęłam szukać innych książek pisarki. Pech chciał, że jej drugiej powieści (bo napisała niestety tylko dwie, przynajmniej na razie) nigdzie nie mogłam znaleźć. Ogromne było moje szczęście, gdy ujrzałam "Invocato" i to na dodatek za 8 zł!!!

Trzecia pozycja z mojego "lubelskiego stosu" to "Biblia". Ale nie byle jaka. To grubaśny komiks (750 stron) który wiernie przedstawia najważniejsze fragmenty zarówno Starego jak i Nowego Testamentu. Jestem wierząca i uwielbiam komiksy. Jak tu się nie cieszyć :) Trzeba jeszcze podkreślić, że nie jest to komiks typowo dla dzieci. Nadaje się dla osób w każdym wieku. 

W skład stosiku wchodzi jeszcze mały dodatek w postaci lemoniady melonowej. Jeśli znajdziecie ją w sklepie - bierzcie. Jest  całkiem niezła. Ale osobiście wolę arbuz z miętą z tej samej serii ;) 

Oprócz zdobyczy z Lublina, mój regał przyozdobiły jeszcze dwie inne książki. A właściwie albumy. Jeden przywędrował z Wielkiej Brytanii, a drugi ze Stanów bo oczywiście z Polsce ich nie uświadczysz... 



Moi przyjaciele i rodzina wiedzą, że mam słabość do tych filmów (a właściwie kompletnego świra na ich punkcie). Uwielbiam i reżysera, i aktorów, i samą postać Hellboy'a. Albumy te zawierają kompletny skrypt, szkice i plany. Jak łatwo się domyślić, oba są po angielsku. Teraz właśnie siedzę i je sobie tłumaczę, popijając lemoniadę :) 

A jak wam mijają te upalne dni? Czytaliście może "Invocato" albo "Genezę"? Piszcie :)

19 komentarzy:

  1. Ja byłam w Lublinie dwa dni, ale też wróciłam z książkami. Tania księgarnia po prostu wrednie stanęła mi na drodze. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak... Tanie księgarnie to zło :P Zwłaszcza jak znajdzie się tam książkę, którą niedawno kupiło się w normalnej cenie...

      Usuń
  2. Ooo, biblijny komiks. Mój profesor od biblistyki uwielbiał takie smaczki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapraszam ponownie do Lublina :D
    Jak to się mówi: ja miejscowa
    I mogłabym doradzić jest tutaj piękny, najwspanialszy antykwariat na świecie<3

    http://niedziekiwoleksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś czytałam opis "Genezy" i nawet mnie zaciekawił, ale nie miałam okazji przeczytać tej książki. Chętnie się dowiem, co Ty o niej sądzisz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Geneza wygląda intrygująco :)

    http://papierowawyobraznia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. "Geneza" kiedyś bardzo mnie interesowała.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydanie Biblii jet niesamowite, nie sądziłam, że coś takiego można znaleźć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie :D Tym większe jest moje szczęście ;)

      Usuń
  8. Przede wszystkim oczarowały mnie te okładki - śliczne są!
    A Biblia jako komiks? Ciekawa sprawa, chętnie się w nią uzbroję ;)
    Pozdrawiam,
    http://magiel-kulturalny.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale super pomysł z Biblią w postaci komiksu, oryginalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe zdobycze miejmy an dzieje, ze i tak będzie ich lektura :>
    http://kruczegniazdo94.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam żadnej z tych książek, ale "Genezę" mam w planach od dłuższego czasu ;) Jak ja Ci jej zazdroszczę!
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeju jaka świetna biblia :O Zazdroszczę naprawdę.
    A Geneze polecam ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam żadnej z książek, ale Genezę mam, może kiedyś wreszcie się wezmę za czytania. Uwielbiam komiksy, jestem zaciekawiona Bibilią. :) Ostatnio polubiłam Marvela i chciałabym zapoznać się z komiksami o superbohaterach, może zmotywujesz mnie jeszcze bardziej jakąś recenzją komiksu. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Marvelem jest u mnie cienko (chodzi o komiksy jako takie, bo filmy lubię :) ). Z DC zresztą też XD Przeważnie sięgam po komiksy z Dark Horse'a (Czyli np.: Hellboy, Avatar...) i jakieś takie ciekawostki typu właśnie Biblijny komiks. Ale postaram się coś wyłuskać, żeby było ciekawie ;)

      Usuń
  14. Zastanawiałam się parę razy nad kupnem "Genezy". Nie wiem, czego się po niej spodziewać, więc mam nadzieję, że ją zrecenzujesz. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście. Jest... trzecia w kolejce ;)

      Usuń