Anna Kańtoch - Tajemnica Diabelskiego kręgu

Witam po dość pokaźnej przerwie. W poprzednim miesiącu po prostu nie znajdowałam czasu i chęci, aby sięgnąć po książkę, a nie lubię męczyć się tylko po to, żeby zdążyć napisać recenzję. To nie ma sensu, bo czytanie ma być przyjemnością a nie uciążliwym obowiązkiem :) Na szczęście tsunami  obowiązków już przeszło i, zgodnie z waszym życzeniem (wynikiem sondy), sięgnęłam po "Tajemnicę Diabelskiego kręgu" naszej rodzimej pisarki. Uważam, iż książka ta była na tyle przyjemnym doświadczeniem, że jak najbardziej nadaje się do roli przynęty dla zmęczonej codzienną rutyną osoby. Tak więc, co skrywa Diabelskie krąg? 

Trzynastoletnia Nina jest dziewczynką rozsądną, ciekawską i upartą. Nie uwierzy w byle kłamstwo -  zawsze będzie dążyć do poznania prawdy. Wszystkie te cechy miały być niedługo wystawione na próbę.

W Polsce, zaraz po wojnie, często szeptało się o obecności aniołów. Dosłownej obecności. Skrzydlate istoty stępowały z nieba i ukrywały się u ludzi, którzy proponowali im schronienie. Nina należała do wierzącej rodziny, ale czasem zdarzało jej się wątpić w istnienie aniołów. Jednak pewnego dnia dostała ona wezwanie właśnie od jednego z nich. Zszokowana dziewczynka nie była w stanie uwierzyć w to, co słyszy. Została wybrana, aby pojechać do Markotów i tam spędzić całe wakacje. Dlaczego właśnie ona? Dlaczego ma tam pojechać? Tego anioł już nie powiedział, a Ninie głupio było podważać dobroć wysłannika Bożego. Tak więc, zgodnie z jego wolą,  stawiła się na peronie i pojechała pociągiem w kierunku Markotów. 

Podróż nie była najprzyjemniejsza. Nie obyło się też bez problemów i w konsekwencji dziewczynka dotarła do klasztoru ostatnia. Tam poznała pozostałe dzieci, które zostały wybrane. Żadne z nich nie wiedziało, dlaczego tu są i jakie zamiary mają aniołowie. Wszystkie jednak zgodne były co do tego, że to będą udane wakacje. Nina miała jednak nieco odmienne zdanie.  Od samego początku coś jej nie pasowało. Mieszkańcy miasteczka nie pamiętający o istnieniu klasztoru, choć był on może oddalony o godzinę marszu. Krąg jałowej ziemi w ogrodzie, który rozrastał się z każdą nocą. Anioł mieszkający w klasztorze, praktycznie nie wychodzący ze swojego pokoju. Małomówni kierowca i kucharka oraz opiekunka, Pani Celina, które każde pytanie Niny zbywała uśmiechem. I w końcu Maura Lewicka - kobieta chora psychicznie przebywająca niegdyś pod nadzorem zakonnic w klasztorze. Wszystkie te drobne, niedostrzegane przez inne dzieci szczegóły drażniły Ninę. Obiecała sobie jednak, że dowie się jakie zamiary mają wobec nich aniołowie. Jakie prawdziwe zamiary. 

Wydawać się może, że "Tajemnica Diabelskiego kręgu" to kolejna książka dla dzieci, w której grupka przyjaciół rozwiązuje banalne zagadki i przeżywa przygody. Nic bardziej mylnego. Powieść ta niejednokrotnie przyprawiała mnie o dreszcze (ale trzeba czytać nocą, aby uzyskać taki efekt), a bohaterowie nie są tylko powycinanymi z tektury szablonami. To żyjący świat, w którym można się zatracić. Jeszcze Wam mało?

Zacznijmy więc od fabuły. Jest dobrze skonstruowana. Nie zdarzyło mi się zgubić w natłoku wydarzeń. Książka ma wiele, na prawdę nieoczekiwanych zwrotów akcji. Na rozwiązania zagadek wielokrotnie nie wpadałam, chociaż miałam odpowiedź podetknięta pod nos i często się uśmiechałam, bo wyprzedziła mnie trzynastolatka. Trzeba przyznać, że trudno przewidzieć co się zaraz wydarzy, a to duży plus. 

Pozytywem również jest wartka akcja i fakt, że trudno mi było oderwać się od książki. Zwłaszcza w momentach przyprawiających o ciarki. Autorka ma konkretny, łatwy w odbiorze styl, który znacząco pomaga wyobrazić sobie lęk, jaki może czuć dziecko siedzące po ciemku w starym, prawie pustym klasztorze, gdy na dworze jest burza i pioruny padają z nieba. Ten specyficzny rodzaj lęku, gdy dziecko to jest na 99% przekonane, że tajemnice jakie skrywa klasztor są straszniejsze od wszystkich burz razem wziętych.

Bohaterowie, jak już wspominałam nie są szablonowi. Każdy z nich ma inny charakter i szybko można się połapać kto jest kim, a mamy ich na dzień dobry około siedemnaścioro. Relacje miedzy dziećmi również były przyzwoicie odwzorowane. Nie były sztuczne jak w "Klanie" - dzieci docinały sobie nawzajem, wyodrębniały się grupki, każde reagowało inaczej na dany bodziec, nawet ich sposób mówienia był różny np. dwie bohaterki pochodzące ze śląska mówiły tak, że trzeba było się porządnie wczytać, aby cokolwiek zrozumieć. Takie właśnie dopieszczenie szczegółów sprawia, że szybko zaczyna się wnikać w książkę i trudno jest ją odstawić. 

Jeszcze jedna, rzucająca się w oczy na pierwszy i dwutysięczny rzut oka zaleta, to oprawa graficzna. Okładka jest jak dla mnie świetna. Odzwierciedla charakter powieści i pokazuje bohaterkę taką jaką jest (co często się ostatnio nie zdarza). W książce znaleźć też można ilustracje autorstwa Dominika Bronieka, które uważam za jedne z lepszych jakie widziałam w powieściach z dreszczykiem. Duże brawa :) 

Pytanie: Co mi się w takim razie nie podobało? Moja odpowiedź: rozwiązanie zagadki. Nie tych wszystkich pomniejszych, a tej głównej. Nie chcę psuć nikomu zabawy, ale wolałabym... żeby było ono bardziej... przyziemne a nie udziwnione. Dodatkowo, niektórych zniechęcać może obszerność książki. Cegła to to może nie jest, ale te pięćset stron powieść ma i zdecydowanie w jeden wieczór się tego nie przerobi, chyba, że ktoś bardzo się uprze.

Podsumowując: "Tajemnica Diabelskiego kręgu" to na prawdę godna polecenia książka. Żywi i dobrze wykreowani bohaterowie, groźny, przyprawiający o ciarki klimat (który może nie zwali z nóg miłośników horroru, ale dodaje smaczku powieści) oraz fabuła pełna zwrotów akcji, to cechy jakie niewątpliwie posiada ta pozycja. Jedynym minusem jak dla mnie jest zakończenie, ale to raczej kwestia gustu. Polecam książkę zarówno młodszym jak i starszym czytelnikom. Oderwiecie się od świata na kilka ładnych godzin :) 

Ocena liczbowa:
8/10
Ocena słowna:
Zdecydowanie warto

 Wyzwanie "Przeczytam tyle, ile mam wzrostu":
  (+ 3 cm) 17,3 cm --> 165 cm

7 komentarzy:

  1. nawiązanie do aniołów, horror coś co lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. MNie zachwyca okładka. Ponadto lubuje się w tego typu książkach o podobnej fabule. Mysle, ze moglabym przeczytac :>

    OdpowiedzUsuń
  3. nigdy nie czytałam, ale zapowiada się ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sam opis fabuły średnio mnie przekonuje, ale może kiedyś dam szansę tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Upatrzyłam sobie te książkę itak czekam, aż się za nią wezmę ;)

    OdpowiedzUsuń