Agata Christie - I nie było już nikogo

Na wyspę oddaloną od cywilizacji zostało zaproszonych dziesięcioro gości. Różnili się oni właściwie wszystkim - wiekiem, płcią, wykształceniem i pozycją społeczną. Istniało zerowe prawdopodobieństwo, że kiedykolwiek którekolwiek z nich się spotkało. Co więc co ich łączyło, że wszyscy zostali zaproszenie przez pana Owena na równie tajemniczą co jej właściciel wyspę?

Przekonali się o tym już pierwszego wieczoru, gdy po przybyciu na wyspę rozmawiali w saloniku. Nagrany na płycie głos wyjawił najczarniejsze tajemnice każdego z  gości. Wymienił 10 przestępstw, które nigdy nie ujrzały światła dziennego. Zaraz po tym incydencie, życie odebrał sobie jeden z mężczyzn. Pozostali sądzili, że nie wytrzymał emocjonalnie. Jego ciało przeniesiono do pokoju gościnnego i podjęto decyzję, aby następnego dnia z samego rana, gdy przybędzie łódź z zaopatrzeniem, opuścić to miejsce. 

Łódź niestety się nie pojawiła. Na dodatek stało się coś równie niepokojącego. Jedna z trzech kobiet na wyspie zmarła - zażyła zbyt dużą dawkę środka nasennego. Pozostałe osiem osób mogłoby to uznać za kolejny niefortunny przypadek, gdyby nie przerażające spostrzeżenie lokaja... Zaraz po przybyciu na miejsce, na środku stołu w jadalni znajdowało się dziesięć figurek żołnierzyków. Teraz stało ich tylko osiem... 

Czy tajemniczy pan Owen ukrywa się gdzieś na wyspie, czy jest nim któryś z gości? I skąd dowiedział się on o najgłębiej skrywanych grzechach tylu osób? Mieszkańcy wyspy muszą dowiedzieć się szybko, gdyż zabawa cały czas trwa i nie wiadomo, kto stanie się bohaterem kolejnej zwrotki dziecięcego wierszyka.

Czytałam już  kilka książek tej autorki. Wszystkie były w miarę podobne do siebie. Czy było możliwe, aby następna czymkolwiek mnie zaskoczyła? O dziwo tak :)

Z początku miałam duże trudności z wciągnięciem się w lekturę. Musiałam poznać aż dziesięciu bohaterów i przyznam, że na prawdę trudno było mi ogarnąć kto jest kim. Dopiero później, gdy doszło już do drugiego morderstwa akcja zaczęła się rozkręcać. Powoli czuło się też niepokój jaki ogarnia mieszkańców wyspy. Nie wiedzieli oni, czy nie rozmawiają  przypadkiem z mordercą, zachowywali więc dużą ostrożność. Jednak w miarę upływu czasu zaczęli oskarżać siebie nawzajem za plecami. Po trzecim morderstwie wiedzieli, że rozpoczął się wyścig z czasem...

I to jest moim zdaniem największy pozytyw. Książki Christie są ciekawe i wciągające, poza tym to klasyka... Ale nie mają zazwyczaj dreszczyku, którego w tej powieści nie brakowało. Efekt ten potęgował fakt, że czytałam ją późnym wieczorem przy lampce. Wręcz nie mogłam się oderwać. 
Fabuła jest przemyślana a w książce nie brak wielu nieoczekiwanych zwrotów akcji. Zakończenie również jest nietypowe jak na tę autorkę. Nie było przewidywalne, ale również niezbyt zaskakujące. Po prostu neutralne. Jedyne co było nietypowe, to forma rozwiązania zagadki,  ale żeby się o tym przekonać, musicie przeczytać.

Gdy lepiej poznało się bohaterów, można było obserwować, jak każdy z nich zachowuje się pod presją. Duże brawa dla autorki za pokazanie słabości ludzkiej psychiki. To w dużej mierze zachowanie bohaterów tworzyło ten cenny w kryminałach klimat. Każdy z nich miał inne temperament, doświadczenie życiowe i tajemnice, więc inaczej reagował na wydarzenia na wyspie. Bardzo to utrudniało  znalezienie mordercy. I tu pojawia się kolejny plus książki, czytelnik nie śledzi pracy detektywa, sam nim jest :) Było dla mnie sporym rozczarowaniem, gdy wytypowałam już mordercę, i bohater ten ginął w następnym rozdziale... 

Podsumowując: "I nie było już nikogo" to jedna z najlepszych książek Agaty Christie. Ma niesamowity klimat, autorka świetnie wykreowała postacie, a intryga mimo upływu lat potrafi zaskakiwać. Książka ta jest świetną propozycją, gdy chce się pobawić w detektywa. Pozostaje mi tylko zaprosić Was do zabawy :) Polecam!

Moja ocena     8/10

6 komentarzy:

  1. Czytałam już jakiś czas temu i właściwie mi się podobała. Pewne aspekty jednak nie do końca mnie przekonały. Na przykład - zakończenie, tzn. rozwikłanie zagadki, które jest kompletnie nie do przewidzenia. Lubię jednak książki, w których czytelnik łącząc fakty i poszlaki sam może dojść do rozwiązania - w tym przypadku jest to niewykonalne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie, że polecasz, ponieważ miałam okazje przeczytać jedną z książek tej autorki i szykuję się na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To jedna z pierwszych książek Christie, które przeczytałam, jednak jak na razie wciąż ulubiona. Autorka naprawdę świetnie się spisała, poza tym bardzo lubię te wszystkie nawiązania do wierszyków itp., z których Christie jest znana. ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka od lipca czeka na mojej półce. Już nie mogę się doczekać, gdy zacznę ją czytać :D
    ~Gaviota

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń