Stosik wakacyjny :)

  Wakacje - idealny czas na relaks. Niestety w październiku mam pierwszy etap ważnego konkursu biologicznego, od którego wiele zależy, tak więc uczę się nawet teraz, pisząc ten post :) Ale nauka nauką, przyjemność też być musi. Więc wybrałam się na drobne zakupy i przywiozłam z nich taki oto stosik:

  Nie jest największy, ale każda książka jest na wagę złota :) Kolejka do recenzji stale rośnie,a mnie ogarną typowy wakacyjny leń.
  Stosik zawiera 2 książki ("Marina" oraz "Pandemonium"), kurs języka norweskiego  i płytę CD. Zafona i kurs udało mi się dostać po przecenie, co zwiększa moja satysfakcję z zakupów :)
  Na koniec chciałabym jeszcze przeprosić, że moja aktywność na blogu trochę zmalała, ale jak wiadomo w czasie wakacji nie zawsze ma się dostęp do internetu. W ramach rekompensaty postaram się jak najszybciej wstawić recenzję "Geim" :)
 

20 komentarzy:

  1. Marina!!! Kocham tą ksiażkę! :) Czytaj szybko jestem ciekawa recenzji. Ja ryczałam na koniec jak bóbr! :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pandemonium również mam u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Co prawda do października jeszcze daleko, ale faktycznie, nauka tutaj jest ważna. Zatem trzymam kciuki za szybkie i sukcesywne wchłanianie materiału. ;) A stos jest przyjemny dla oka, przyjemnej lektury. ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  4. "Marina" jest świetna.! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę i "Mariny", bo uwielbiam Zafóna, a tej książki jeszcze nie czytałam, jak i "Pandemonium", bo na całą trylogię mam chęć już od jakiegoś czasu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Marina to świetna książka. Jeszcze raz bym ją przeczytała tak bardzo mi się podobała. Co do Pandemonium to też fajne, ale ja wolę Delirium.

    OdpowiedzUsuń
  7. :-) Każdego dopada wakacyjny leń!

    OdpowiedzUsuń
  8. przyjemnego czytania i słuchania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta "Marina" mnie korci z jednej strony, ale z drugiej coś mi mówi, że mi się średnio spodoba. Może jak ją dorwę kiedyś za 10zł, to sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Do mnie wczoraj przyszło "Delirium", także czuję, że i "Pandemonium" u mnie na półce do sprawa góra dwóch tygodni :)
    "Marinę" mam w domu, chociaż jeszcze nie czytałam, jakoś mnie ta książka do siebie nie ciągnie.

    Zapraszam: im-bookworm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. "Pandemonium" polecam, nie mogłam się oderwać :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam tą książeczkę do norweskiego i właśnie mi przypomniałaś, że pora w końcu się za nią zabrać! ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. "Marina", "Pandemonium"- w planach ;) Przyjemnego czytania i słuchania.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. "Marinę" muszę przeczytać. Tak samo jak całą trylogię Delirium. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Marinę po prostu muszę przeczytać :D ! Też wybieram się w najbliższym czasie na zakupki :D
    Czekam na obiecaną recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne zakupy :). Korn jest jednym z moich ulubionych zespołów :)

    OdpowiedzUsuń