Sebastian Fitzek – Śmierć ma 143cm wzrostu

Wierzysz w reinkarnację? Czy możliwe, że ludzie po śmierci dostają po prostu inne ciało i zaczynają życie od nowa? 

Robert Stern jest dobrze ustawionym mężczyzną. Jest ceniony w pracy, ma wiele zer na koncie i mieszkanie niczym twierdzę. Można sądzić, że nic mu do szczęścia nie brakuje. W rzeczywistości jest jednym wielkim kłębkiem nerwów. Żona, zaraz po śmierci ich jedynego syna, odeszła od niego i rozpoczęła nowe życie Ojciec go nie rozumie, a czasami wręcz nienawidzi. Sam Stern wolny czas spędza przed telewizorem oglądając filmy, gdzie jest możliwie jak najmniej scen miłosnych bądź z małymi dziećmi. Stał się po prostu naprawdę nieszczęśliwym człowiekiem. 

Pewnego dnia Stern poznaje chorego na raka 10-cio letniego Simona, który prosi go o współpracę. Twierdzi, że w poprzednim życiu był seryjnym mordercą, na dowód wskazuje miejsce ukrycia zwłok. Chłopiec co  jakiś czas ma wizję, w których dowiaduje się o kolejnych ciałach. Sprawa wydaje się o tyle ciekawa, że sam nigdy w tych miejscach nie był. 

W międzyczasie Robert dostaje pocztą nagranie. Stern widzi okrutny moment, kiedy jego mały synek umiera, ale chwilę później wyświetla się scena ze starszym chłopcem, który całkowicie przypomina mu siebie w młodości. Na dodatek ma takie samo znamię jak zmarłe dziecko.  Szantażysta przekonuje Sterna, że jego syn żyje i ma się dobrze, a powie mu gdzie mieszka, jeśli zagra w jego grę. Ma za zadanie w kilka dni dowiedzieć się kto jest prawdziwym mordercą odnajdowanych przez chłopca zwłok. Jeśli tego nie zrobi, zabije dzieci jego byłej żony.
Sprawa zaczyna się komplikować. Policja traktuje  Sterna jak niepoczytalnego, Simon ma kolejne wizje, a sam Robert jest na skraju wytrzymałości. Kto w tej grze pociąga za sznurki? 

To moje pierwsze zetknięcie z autorem, które uważam za wyjątkowo udane. Książka napisana jest prostym językiem, i ma dość dużą czcionkę co ułatwia czytanie. Bohaterowie zostali świetnie wykreowani. Na dokładkę otrzymujemy jeszcze dynamiczną akcja… Po prostu czytając przewracało się kolejne kartki z rosnącym napięciem. Nie można się od tej książki oderwać, a czytało się ją błyskawicznie, więc jeżeli się uprzecie, można ją skończyć w jeden/dwa wieczory.  

Co jeszcze mnie usatysfakcjonowało? Książka jest zupełnie nieprzewidywalna. Na pozór zupełnie różne wydarzenia, jak wizje 10 latka i płyta z nagraniem ostatnich chwil życia syna Sterna tworzą jedną logiczną całość. Kiedy kończyłam książkę miałam oczy jak spodki. Spotykałam się już z kryminałami i thrillerami, w których autor wyjaśniał zagadki siłami nadprzyrodzonymi, tu było na odwrót. Stern podczas tej sadystycznej gry zaczyna tracić rozum, i jest w stanie uwierzyć we wszystko, co powie mu szantażysta. A odpowiedź nie musi być w cale taka skomplikowana, może być wręcz oczywista…

Autor pokazuje, że człowiekowi, który doświadczył w życiu samego cierpienia, trzeba pomóc, dać odrobinę ciepła i wyciągnąć go z kąta. Siedząc i żyjąc przeszłością, nie mamy możliwości rozpoczęcia nowego życia czy patrzenia w przyszłość z optymizmem. Pokazuje też, że w ostateczności jesteśmy w stanie  zrobić wszystko, by chronić naszych bliskich, niezależnie, czy stawką jest nasze życie.

Podsumowując: Książka jak dla mnie jest świetna. Dynamiczna, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, fabuła dobrze przemyślana, a bohaterowie zaliczają się do tych, których się nie zapomina. Wciąga od pierwszych stron. Nie jest to błahe czytadło, które po przeczytaniu odkładamy na półkę i zapominamy. Jestem pewna, że przypadnie do gustu miłośników gatunku. Polecam, bo naprawdę warto!

                                                                  Moja ocena 10/10

20 komentarzy:

  1. Muszę koniecznie jej poszukać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ją widziałem za kilka groszy na wyprzedaży i sobie odpuściłem... muszę niedługo tam zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  3. od dawna mam ją na liście lektur obowiązkowych :) a Twoja ocena tylko upewnia mnie, że to słuszny wybór :)

    OdpowiedzUsuń
  4. zapamiętam tytuł, zaintrygowałaś mnie, a pierwsze słyszę o tej książce :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zainteresowałaś mnie, więc książkę dopisuję do "Listy życzeń" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że mogłaby mi się spodobać. Chętnie przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ależ nabrałam na nią ochoty. przepadam za takimi historiami, a jeżeli nie brak im realizmu to przyjemność z lektury jest podwójna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pierwszy raz słyszę o autorze i książce, ale że jest to niezwykle pochlebna opinia i sam opis fabuły wciągnął mnie to poszukam i przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo chciałabym ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  10. Oo nigdy o tym nie słyszałem, a wydaje mi się, że powinienem! Być może kiedyś przeczytam tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, ale mnie zaskoczyłaś! Nigdy w życiu nie sięgnęłabym po tę książkę, a tu taka niespodzianka!

    OdpowiedzUsuń
  12. Intrygujący tytuł i widzę, że również fabule niczego nie brakuje. Zapamiętam sobie tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  13. Kupiłem ją z półtora roku temu za dziesięć złotych na Dedalusie :) Swoje przeleżała, po recenzji stwierdzam, że chyba nadszedł jej czas - przeczytam w najbliższym czasie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie się z nią zapoznam, zwłaszcza po Twojej recenzji. Wydaje mi się, że może mi się spodobać.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś na książkę nie zwróciłabym uwagi, ale po Twojej recenzji koniecznie muszę to zrobić! :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Ciekawie się zapowiada :) Z wielką chęcią przeczytam!
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię tego autora, więc istnieje spora szansa, że się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń