Powrót

Witam z powrotem po mojej tygodniowej nieobecności. W Krakowie tłumy  niemiecko/włosko/hiszpańskich turystów, na dodatek upał, ale to nie oznacza, że darowałam sobie chodzenie po księgarniach. Mój budżet niestety nie pozwolił wykupić mi pół księgarni, ale dwie książki przytuliłam :3 Zanim je Wam pokażę, informuję, że w najbliższym tygodniu ukaże się recenzja "Jurto6", bo dziś nie mam kompletnie ochoty na pisanie (z Krakowa do Łodzi jest kawałek drogi...). A teraz książki:






16 komentarzy:

  1. witaj zatem z powrotem
    i przyjemnej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  2. sama chętnie przytuliłabym te książki :) ja niestety nie mogę wchodzić do księgarni, bo wariuję kiedy portfel nie pozwala mi na takie zakupy jakbym chciała :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Interesujące okładki, oby treść przyciągała tak jak grafika!
    Miłego czytania
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. 3 i pół godziny pociągiem to wcale nie tak długo :P Chyba że jechałaś samochodem i stałaś w korkach - wtedy droga na pewno wydawała się dłuższa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Czekam na recenzje. :D Nie słyszałam o tych książkach, ale Kraków to piękne miasto. Bardzo chciałabym się tam wybrać na Targi! <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawe pozycje, zatem miłej lektury.
    A ta żabka jest urocza!

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładki zwiastują niezłe czytelnicze emocje. Przyjemnej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Okładka "Insomnii" kusi mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Witaj z powrotem, życzę miłego czytania i czekam na recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Książki wyglądają na takie, jak lubię;) Ehh, Kraków...też muszę tam uważać - empik, matras, tania książka..;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawe książki ^_^

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. O, widzę że odwiedziłaś moje miasto ;3 Świetne zakupy. Jestem bardzo ciekawa 'Powrotów zmarłych' ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja ostatnio dałam sobie szlaban na kupowanie książek, bo moje oszczędności niebezpiecznie zmalały. ,,Powroty zmarłych" mają fajną okładkę, zachęca do czytania:)

    OdpowiedzUsuń