Eric – Emmanul Schmitt – Oskar i Pani Róża

Dziesięcioletni Oskar stał się stałym gościem szpitala, od momenty, kiedy wykryto u niego białaczkę. Przeszczep chłopca się nie powiódł i było jasne, że nie dożyje wiosny. Oskar widzi, że zachowanie wszystkich nagle się zmieniło, ale kiedy tylko porusza temat śmierci wszyscy milkną. Wtedy pojawiła się Pani Róża. Dla chłopca jest to jedyna kochająca i rozumiejąca go osoba w całym szpitalu. Pewnego dnia, ciocia Róża (bo tak nazywał ją chłopiec) zaproponowała swojemu podopiecznemu, aby zaczął pisać listy do Pana Boga. Ciocia Róża powiedziała, że może prosić o jedną rzecz każdego dnia. Oskar nie wierzył w Boga, gdyż jego rodzice nic mu o nim nie mówili. Mimo to zgodził się. I tak, po zebraniu wszystkich listów małego Oskara powstała książka „Oskar i Pani Róża”… 

Powiem szczerze, że jest to jedna z najpiękniejszych książek jakie czytałam, a ma zaledwie 80 stron. Jak dla mnie jest to lektura obowiązkowa dla wszystkich. Dlaczego?:

1.Pokazuje jak wiele uprzedzeń i lęków ma człowiek. „Oskar i Pani Róża” ukazuje świat dorosłego oczami dziecka. Oskar widzi jak jego rodzice unikają tematów związanych z chorobą i śmiercią. Wie, że dorośli boją się jej bardziej od umierającego dziesięciolatka. Chłopiec pogodził się z faktem, że śmierć jest częścią życia i dlatego myśl, że niebawem umrze nie jest dla niego tak przerażająca jak dla rodziców chłopca.

2.Kolejną rzeczą, jaką przekazuje nam książka, jest radość z każdego dnia życia. Najmniejszy szczegół, taki jak wschód słońca może być powodem do uśmiechu. 

3. Nie wszystko możemy naprawić. Trzeba się pogodzić, że choroba i cierpienie jest częścią nas i nic nie możemy na to poradzić. Jeśli nauczymy się akceptować własne słabości i niedoskonałości, w życiu będzie nam po prostu łatwiej.

4.Książka uczy nas przebaczać. Nie możemy być wściekli na kogoś, kto nie do końca rozumie naszą sytuację. 

5. Strata bliskiej nam osoby nie jest dla nas wyrokiem, a nauką na przyszłość. Jeśli kogoś naprawdę kochamy, to wiemy, że zawsze będzie z nami, dlatego nie powinniśmy się smucić z powodu jej odejścia.

To niektóre powody, dla którego książka ta jest absolutnie wyjątkowa i piękna.
Wielu ludzi porównuję ją do „Małego księcia”, ja myślę, że jest nawet lepsza. Dlaczego obie te książki są tak wyjątkowe?

Nie mają w sobie wszechobecnego w literaturze patosu, przekoloryzowanych uczuć. To po prosty czyste piękno  przelane na kartki. Język jest prosty, taki jakiego może używać mały chłopiec, więc tym bardziej książka jest nam bliska. Czyta się ją błyskawicznie, max godzina. Bohaterowie nie są sztuczni ani przekoloryzowani. To piękne i wzruszające, że mały chłopczyk, który doskonale zdaje sobie sprawę, że umiera, nie załamuję się, tylko do ostatnich godzin na jego twarzy widnieje uśmiech. 

Mały Oskar, przez dwanaście dni zdołał przeżyć całe życie, odkrywając jego wszystkie tajemnice. Pani Róża jest skarbnicą mądrości i miłości. Tylko ona potrafiła wesprzeć chłopca w tych najtrudniejszych chwilach. Wytłumaczyć mu rzeczy, których inni po prostu nie rozumieją. Ten duet, przez godzinkę czytania pokazał mi zupełnie inny świat, którego do tej pory nie dostrzegałam. W tak niewielu stronach, tak wiele piękna… Właśnie dlatego polecam książkę każdemu. Jestem pewna, że nie pożałujecie.
                                                                     

Moja ocena 10/10!

26 komentarzy:

  1. Jak najbardziej książka do mnie przemawia. Muszę ją poszukać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniała książka, czytałam ją w gimnazjum i czuję, że muszę jeszcze raz do niej wrócić. "Mały książę" także mi się podobał.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę świetna, niezwykle wzruszająca opowieść. Jedna z moich ulubionych Schmitta.

    OdpowiedzUsuń
  4. lektura cały czas przede mną :)
    czasem mam wrażenie, że tylko ja jej nie czytałam ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Książkę czytałam już bardzo dawno temu i zrobiła na mnie ogromne wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  6. czytałam, podzielam Twoje wrażenia i do ksiązki na pewno będę jeszcze wracać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam, czytałam milion razy:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mądra i wzruszająca książka.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękna i bardzo smutna książka... polecam każdemu!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przekonałaś mnie! Muszę przeczytać! :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Słyszałam o niej wiele dobrego, że jest piękna i wzruszająca, myślę że kiedyś przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Książkę czytała jakiś czas temu, ale w pamięci pozostaje na zawsze

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo miło wspominam, jednak bez fajerwerek...

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo wzruszająca historia. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam uraz co do imienia Oskar, ale sama książka wydaje się być ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  16. Zwykle wolę fantastykę, ale to akurat przeczytałam i muszę się z Tobą zgodzić :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam tego autora. Muszę przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  18. Książki niestety nie czytałam, jednak mam ją w planach. Byłam jednak na spektaklu teatralnym na podstawie tej powieści i niesamowicie mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  19. czytałam :) książka jest piękna..

    OdpowiedzUsuń
  20. Już kiedyś miałam ochotę ją przeczytać, ale po pewnym czasie wyleciała mi z głowy. Twoja recenzja mi o niej przypomniała, dzięki. ;) Postaram się ją przeczytać. Po Twojej recenzji widać, że naprawdę jest piękna. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. słyszałam same pozytywne opinie na temat tej książki, chociaż widziałam też że znalazła się bodajże w rankingu wp.pl na najbardziej przereklamowane książki :) ale jako że znalazło się tam kilka moich ulubionych książek to postanowilam nie ufać im a zaufać Tobie. Ps. przypomnialaś mi też o "Małym księciu" i chyba odświeżę znajomość z nim, a z "Oscar i Pani Róża" chętnie nawiążę nową :):)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  22. Jedna z moich ukochanych książek, jedna z nielicznych, z których bije takie ciepło i dziecięca ufność. Rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  23. Mało słów, dużo treści...

    OdpowiedzUsuń
  24. wzruszająca historia;(

    OdpowiedzUsuń
  25. Katechetka czytała nam kiedyś na religii i pół klasy się popłakało. To jedna z najmądrzejszych i najbardziej wzruszających książek, jakie czytałam.

    OdpowiedzUsuń