Garth Nix – Ponury Wtorek


Arthur, po powrocie do  swojego świata i wyleczeniu wszystkich z sennego pomoru, otrzymuje telefon od Woli. Okazuję się, że w ciągu ośmiu godzin w Domu upłynęło pół roku! Wiele się zmieniło. Dolna część Domu bankrutuje, nie ma pieniędzy na nic, a co gorsza Ponury Wtorek (posiadacz drugiego klucza) żąda zwrotu pierwszego klucza od Artura, gdyż jego poprzedni posiadacz, czyli Poniedziałek, nie płacił za zakupione u Ponurego rzeczy, co upoważnia go do przejęcia królestwa w ramach rekompensaty. 

Sam Wtorek, drugi z potomnych dni, włada Dalekimi rubieżami - miejscem, w którym wydobywa się nicość, do jej dalszej obróbki (z nicości powstało wszystko, nawet Ty).   Niestety, Ponury jest osobą, która nadmiernie podziwia pośrednie  królestwa, w tym też Ziemię i nicość wykorzystuje, aby tworzyć kopie dzieł ludzkich np. pociąg, dzieła sztuki itp. Przyczyniło się to, do niebezpiecznych wycieków nicości, ponieważ zachłanny Wtorek tak pogłębiał studnie, że wycieka ona hektolitrami.   

Arthur musi w jakiś sposób wygrzebać dolną część domu z bankructwa, powstrzymać Ponurego Wtorka od przejęcia władzy, odebrać mu drugi klucz, a co ważniejsze, oswobodzić kolejną część Woli, którą potomny dzień uwięził… w ściśle tajnej kryjówce. Chłopak ma dużo do zrobienia, jeśli zawiedzie grozi mu nie tylko utrata klucza, ale i  strata wszystkiego co posiada w swoim świecie, rodzinę, dom, przyjaciół. Czy chłopiec ma na tyle odwagi aby przeciwstawić się wielkiemu władcy nicości?

To druga część przygód Arthura, chłopca, który przez zwykły przypadek został wplątany w niebezpieczną walkę z władcami epicentrum wszechświata. Pierwszy tom zaskoczył mnie jak żadna inna książka. Spodziewałam się tandetnej opowiastki a otrzymałam historię na miarę znanych każdemu „Opowieści z Narnii”. Otrzymałam jednak niesamowitą i magiczną historię, której w życiu nie spodziewałam się po tak długo odkładanej książce.

Druga część jest równie ciekawa. Mamy tu nieznane dotąd stwory z nicości, poznajemy powoli historię Domu i wielkiej Architektki. Do końca książki jesteśmy trzymani w napięciu jak w ogromnych szczypcach. Naprawdę trudno się od książki oderwać. Jeśli się zacznie, to nie można przestać. Planuję kupić jak najszybciej kolejne części „Kluczy do królestwa” bo tyle magii, nieoczekiwanych zwrotów akcji i dziwnych, niespotykanych dotąd bohaterów znalazłam w bardzo niewielu książkach. A żeby nie było tak bezpodstawnie cukierkowo to podam przykłady: Skrzydła z papieru i przyklejane woskiem do pleców,  niconie, potwory powstałe z gród nicości, pożerające wszystko na swojej drodze, magia klucza, rękawice do manipulacji nicości  i tak dalej, i tak dalej… 

Naprawdę warto sięgnąć po serię pana Nixa. Polecam ją miłośnikom fantastyki i książek przygodowych, to przede wszystkim, ale tak naprawdę każdy znajdzie tu coś dla ciebie. Jej lektura zapewni masę rozrywki i przeniesie do innego świata na kilka ładnych godzin.
                                                                       

Moja ocena 8/10


9 komentarzy:

  1. Książkę czytałam i naprawdę bardzo mi się podobała. Do tego stopnia, że nawet nie wiadomo kiedy dobrnęłam do przedostatniej części! (: Niestety na zakończenie cyklu będe musiała jeszcze trochę poczekać, bo nadal nie wiadomo kiedy będzie premiera w Polsce ostatniej części.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tej książce, ale widzę, że warto poznać!

    OdpowiedzUsuń
  3. wpierw część pierwsza ;] a potem dopiero sięgam po tę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Seria warta uwagi, być może dopadnę ją w bibliotece.

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że muszę się rozejrzeć za pierwszym tomem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie słyszałam o tej serii, ale po tej recenzji po prostu muszę się za nią rozejrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Także nie słyszałam o tej serii. Może być całkiem interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie słyszałam nic o tym cyklu, a wydaje się ciekawy. Będę się rozglądać za pierwszą częścią ;)

    OdpowiedzUsuń