Alex Kava – Śmiertelne napięcie


Nebrasca-  Ciche, spokojne miejsce… Tereny te niemal w całości pokrywają pastwiska, na których pasą się krowy i Park Narodowy. Agentka FBI Maggie O’Dell Przyjechała tu w sprawie krów, które w dziwnych okolicznościach ginęła, a potem odnajdywano je martwe, z odciętymi różnymi częściami ciała. Sprawa było o tyle tajemnicza, że na miejscu ni znaleźli ani kropli krwi, co oznaczało, że zwierzęta „pokrojono” skalpelem z niebywałą precyzją. Przemierzając rozległe tereny pastwisk i parku narodowego Maggie odnalazła grupę ciężko poranionych nastolatków…

Z wstępnych oględzin wynikało, że dzieciaki przyszły tu zabawić się – eksperymentować ze środkami odurzającymi.  Zeznali, że widzieli błyski na niebie, chwilę później jakaś bestia wybiegła z krzaków i nic więcej nie pamiętają. Ale Maggie odkryła, że dzieciaki zostały porażone prądem i okaleczone drutem kolczastym. Co stało się naprawdę a co to tylko urojeniami naćpanych nastolatków?

W tym samym czasie dochodzi do masowych otruć w szkołach. Dzieci – starsze i młodsze, po zjedzeniu szkolnego lunchu dostają mdłości i wymiotują, i z każdą godziną są coraz słabsi. W śledztwie bierze udział Benjamin Platt, specjalista od chorób zakaźnych. Po niedługim czasie okazuje się, że ma do czynienia z zupełnie nieznanym szczepem bakterii, który mutuje i uodparnia się od lekarstw i antybiotyków.  Skąd wzięła się bakteria i czy można ją zwalczyć?Maggie i Benjamin są oddaleni o tysiące mil i zajmują się zupełnie różniącymi się od siebie śledztwami. Po pewnym czasie okaże się, że jedno z drugim łączy się w logiczną całość…

To pierwsza książka autorki jaką przeczytałam. Na początku akcja mknie jak pociąg, nie mogłam się doczekać co będzie na następnej stronie, zwłaszcza, że pojawiało się coraz więcej pytań dotyczących śledztwa.  Maggie musi rozwiązać  bardzo zawiłą tajemnicę i musi to zrobić szybko, bo kolejni świadkowie wydarzeń wykruszają się. Mniej więcej w połowie akcja zwalnia. Agentka O’Dellnie ma kolejnych tropów, które mogłyby doprowadzić do mordercy. Z jednej strony nadało to realizmu książce - dobrze wiadomo, że nie istniej detektyw nieomylny, ale wtedy czas spędzony przy powieści zaczyna się dłużyć. Autorka jakby „zapychała” kartki nieistotnymi dialogami, opisami, przemyśleniami bohatera. Kiedy już się przez to przebrnęło, książka znów nabrała tępa. Dużo walki, nagłe zwroty akcji sprawiły, że nie mogłam się oderwać aż do końca.  Sam pomysł na to, by połączyć problem szkolnych obiadów z grupą zaatakowanych nastolatków… no cóż nie wpadłabym na to.

Sama Maggie O’Dell jest kobietą, która nie lubi, kiedy traktuje się ją jak damę, ustępuje miejsca czy zwraca się do niej „droga Pani”. Jest osobą twardą, nie dająca się zmanipulować. Natomiast Benjamin jest poukładany, nieskomplikowany i dowcipny.  Ma problemy z nawiązywaniem kontaktów z kobietami po rozwodzie, który miał miejsce parę lat temu. Pierwszą kobietą, z którą się zaprzyjaźnił była właśnie Maggie.  A właściwie, może to to coś więcej niż przyjaźń…

Książka porusza również temat samotności. Pokazuje, że zamykanie się w sobie tylko pogarsza sytuację, a życie przeszłością może doprowadzić  do niepotrzebnego bólu i depresji.  Powieść niesie przesłanie: Żyj dniem dzisiejszym!  Co było minęło, nie ma potrzeby wracać do przeszłości.

Podsumowując: Książka ciekawa i oryginalna, na pewno przypadnie do gustu miłośnikom kryminałów. Nie jest to lektura obowiązkowa, nic nie stracicie ni czytając „Śmiertelnego napięcia”. Jest to po prostu ciekawy, dobrze napisany kryminał. Raczej odradzam  osobom, które liczą na mocne wrażenia, książkę czytało się raczej „sucho”, a akcja szybka była jedynie na samym początku i pod koniec powieści. 
                                                                    
Moja ocena 7/10

23 komentarze:

  1. Piękna recenzja jednak nie mam przekonania co do książek tego autora.
    A tak poza tym, świetna muzyka na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bym się skusiła na jakąś książkę tej autorki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknej muzyki można tu u Ciebie posłuchać. Uwielbiam Koralinę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. sięgnę z całą pewnością po tę książkę :)
    póki co czytałam dwie powieści autorki i przypadły mi do gustu
    zatem tej również jestem ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam w planach wszystkie książki tej autorki. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Super muzyczka w tle. Z twórczością Alex Kavy mam zamiar się w najbliższym czasie zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kilka książek Kavy mam, ale powyższej nie, więc muszę się za nią rozejrzeć, aby skompletować już całą serię o agentce O'Dell.

    OdpowiedzUsuń
  8. Książka już za mną i również przypadła mi do gustu:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Moja Mama ma ochotę na książki Kavy, ja jednak jak na razie nie mam w planach zapoznawania się z twórczością tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakie mroczne klimaty:D
    A co do książki to się za nią rozejrzę:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam jedną książkę Kavy i podobała mi się, ale szału nie ma, tak trochę na sucho to wszystko napisane, brakowało mi uczuć i ciekawszych bohaterów. Nie mniej jednak z zapoznawania się z twórczością pisarki nie rezygnuję.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale mi ochoty narobiłaś, świetna recenzja :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Alex Kava dopiero przede mną, ale z pewnością jego twórczości sobie nie odpuszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Myślę że dam jej szansę mimo niepotrzebnych szczegółów

    OdpowiedzUsuń
  15. Na książkę poluję od dłuższego czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam już jakąś książkę tej pani, ale chyba nie zapadła mi w pamięć. Ah muzyka jest boooska :D Kompletnie w moim guście. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ooooo, nowy design bloga - super, bardzo mi się podoba :) A co do książki - mam w planach, koniecznie muszę te książki Kavy przeczytać ;]

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie czytałam jeszcze książek tego autora, ale chciałabym to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Czytałam do tej pory dwie książki tej autorki, ta jest moim zdaniem tą lepszą :) Dobry kryminał na jeden wieczór.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeśli chodzi o kryminały, to pozostaję wierna skandynawskim autorom. Larson, Lackberg- to moi ulubieni.

    OdpowiedzUsuń