Tara Hudson – Pomiędzy

Jak to jest być duchem? Fajnie? Raczej nie za bardzo. Przekonała się o tym Amelia, która kiedyś rzuciła się z mostu. W lodowatej wodzie rzeki ze snu obudził ją pewien chłopak. Tonął. Amelia krzyczała do niego, starała się za wszelką cenę przywrócić go do życia. I udało jej się. Ocknął się, zaczął walczyć z wodą. Po Joshuę przyjechała karetka i jego przyjaciele. Kiedy odjechali, Amelia została sama. Przez cały czas włóczyła się po okolicy. Nikt z żywych jej nie dostrzegał, nie czuła ciepła, smaku czy zapachu. Nie umiała też latać, czy przechodzić przez ściany. Wcale nie było tak fajnie, jak w tych wszystkich opowieściach o duchach. Ale jej samotność nie trwała długo.

Chłopak, którego uratowała przyjechał nad rzekę, co więcej, nadal ją widział. Joshua wyraził ogromną chęć spotykania się z Amelią. Widać, że mu na niej zależało. Tylko jak ona miała mu powiedzieć, że nie żyje? Na dodatek nie pamięta kim jest, gdzie mieszkała i dlaczego umarła. Postanowiła jednak zaryzykować i umówić się z Joshuą. Co jej szkodzi, przecież i tak nie żyje i nie ma nic lepszego do roboty.

W tym samym czasie obserwował ją inny chłopak. Więził zbłąkane dusze w ciemnym lesie, którego sam widok przyprawiał o dreszcze. On również pragnął Amelii. Chciał, żeby pracowali razem. Był pewien, że są sobie przeznaczeni. Ale którego wybierze dziewczyna? Joshuę, z którym tak wiele ją łączyło, choć pochodzili z innych światów, czy Eli’ego, który za wszelką cenę chciał mieć Amelię, lecz jego mroczna natura całkowicie ją odpychała. Niedługo okaże się, że jej wybór będzie miał ogromne znaczenie, nie tylko dla niej, ale i dla wielu – żywych i umarłych ludzi.

Byłam ogromnie ciekawa tej książki. Tak wiele pozytywnych recenzji i zachęcających opisów na okładce sprawiły, że książka szybko znalazła się na mojej półce. Liczyłam na naprawdę mrożącą krew w żyłach historię miłosną. Otrzymałam raczej tanie romansidło, czytadło z odrobiną "strasznych" scen.  Ale zacznijmy od bohaterów.

Amelia to nieporadna, zagubiona dziewczyna, która potrafi postawić na swoim tylko w krytycznych sytuacjach. Niesamowicie denerwowało mnie w niej to, że kiedy ktoś ją komplementował, potrafiła wyrzucić z siebie tylko „Och”, a zdarzało się to często. (Jak można tyle komplementować kompletną mimozę?) W konsekwencji miałam wrażenie, jakby głównej bohaterce zacięła się płyta. Dodatkowo, kiedy była wściekła i liczyłam, że w końcu pokaże na co ją stać, Amelia wycofywała się. Joshua okazał się raczej miękkim romantykiem, a Eli stanowił jego kompletne przeciwieństwo. Książę ciemności, w skrócie. Denerwowało mnie to, że bohaterów podzielono na dobro i zło, czerń i biel. Wiedziałam z kim zostanie Amelia, to było do przewidzenia. Losy postaci były tak oczywiste, że miałam wrażenie, jakby autorka nie włożyła zbyt wiele pracy w pisanie. Przykłady? W kilku momentach kiedy Amelia była czymś zupełnie zaskoczona, ja mówiłam sama do siebie „to było do przewidzenia”. Bohaterce brakowało chyba mózgu... A fakt, praktycznie rzecz biorąc, to go nie miała.

Wspomnę jeszcze o schematyczności. Schematy, straszna rzecz, a można potknąć się o nie właściwie w każdym rozdziale. Dobrzy pisarze potrafią napisać coś świeżego. Świetni natomiast potrafią stworzyć niesamowitą historię z najbardziej oklepanych schematów. Pani Hudson, miałam wrażenie podjęła się tego drugiego wyzwania i wyszło... najgorsze co może wyjść.

Ale żeby nie było, że książka jest aż taka zła… Akcja jest raczej dynamiczna. Amelia dowiaduje się o swoim życiu przed śmiercią coraz więcej i choćby dlatego czytałam dalej. Pomysł z tym, iż dziewczyna, której wmawiano, iż jest zła, musi wybierać między światem ciemności, a życiem z ukochanym jest również wciągający mimo rażących co jakiś czas głupotek, które zawsze jest pełno w mało wymagającym romansie dla nastolatek.

Podsumowując: "Pomiędzy" nie nazwałabym mrożącą krew w żyłach powieścią. Większe dreszcze wywoła śnieg za kołnierzem. Tak więc, jeśli jesteście romantykami, lubiącymi książki w podobnych klimatach, jak najbardziej polecam. Jeśli zaś oczekujecie czegoś mrocznego, z dobrze wykreowanymi postaciami i niebanalnymi dialogami... darujcie sobie "Pomiędzy". Taka ilość frazesów i mdlącej miłości może być dużą przeszkodą, dla kogoś oczekującego świeżego pomysłu. Wybór pozostawiam wam.
                                           
Moja ocena 4/10

                                              

21 komentarzy:

  1. Sporo słyszałam o tej książce. Były to zarówno wypowiedzi na korzyść książki jak i te przedstawiające ją już w mniej korzystnym świetle. Książkę mam w planach jednak za wiele się po niej nie będę spodziewać, gdyż nie chcę się zawieść ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam książkę "Światła pochylenie" - także o duchach, ale mi podobała się o wiele bardziej niż "Pomiędzy" :)
    Ogólnie lubię powieści z takim wątkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie miałam zacząć czytać i powiem szczerze, że właśnie tak sądziłam, że ta książka będzie "taka sobie". Cóż... przy Nevermore, książce w którą też zainwestował Jaguar, pomyliłam się, więc może tutaj też nie będę miała racji?

    Nie spodziewam się za wiele, ale mam nadzieję, że nie będzie to jedna z gorszych powieści, które czytałam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę przyznać,że również spodziewałabym się po niej czegoś lepszego. Tak czy siak,chciałabym ją kiedyś przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo! A ja właśnie dzisiaj zaczęłam ją czytać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekawa tej książki, chociaż mam świadomość, że pewne tematy mogą mnie mocno uwierać, mimo to, zaryzykuję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta seria jeszcze przede mną:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm, zaskoczyła mnie Twoja ocena. Niemniej jednak, mam książkę na półce i na pewno przeczytam. Ciekawa jestem jak ją odbiorę.

    OdpowiedzUsuń
  9. No a dla mnie była ona powieścią pierwszorzędną ;) Ale jak się doczepić, to prawda jest do czego, jednak spojrzałem na to jako rozrywkę i to mi zaserwowała autorka ;D Uwielbiam "Pomiędzy"!

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślałam, że to powieść warta przeczytania, jednak po Twojej recenzji chyba nie będę jej czytać zwaszcza, że w ksiązkach bardzo denerwują mnie opisani przez Ciebie bohaterowie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Książkę mam i zamierzam na dniach przeczytać, więc sama się przekonać, czy rzeczywiście jest taka przeciętna.

    OdpowiedzUsuń
  12. Tego się trochę obawiałam, że reklama lepsza była niż książka jest. Ale mam ją już na półce, więc przeczytam - a co mi tam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Z ciekawości pewnie przeczytam, ale spodziewałam się czegoś więcej po niej.

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie tam się podobała i nie czuję się zawiedziona :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Też liczyłam na coś zupełnie innego i - szczerze mówiąc - poważnie się zawiodłam

    OdpowiedzUsuń
  16. Może tej książki nie poczytam, ale Alana Bradleya na pewno. Kupiłam za jednym zamachem jego trzy książki :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Najgorsze co można zrobić to właśnie oprzeć na się na opiniach innych i wymagać od książki za dużo. Ja dlatego przykładowo zrezygnowałam z kupna "Nevermore" dopóki nie przejdzie mi "gorączka" nie niego :) Nie chcę się zawieść oczekując czegoś niesamowitego a dostać po prostu dobrą książkę.
    "Pomiędzy" wydaje mi się książką ciekawą i myślę, że kiedyś po nią sięgnę. Każdy ma inny punkt widzenia i inne gusta co do książek, dlatego też do każdej książki podchodzę spokojnie, bez wcześniej wyrobionej opinii :)

    Pozdrawiam,
    Ruczek.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeżeli gdzieś na nią trafię to chętnie przeczytam. : )

    OdpowiedzUsuń
  19. I znowu trójkąt miłosny... Mimo to już od dawna chcę ją przeczytać, teraz już wiem czego się spodziewać mniej więcej.

    OdpowiedzUsuń