Stefan Darda - Słoneczna dolina

Wojtek ma poważny problem. Jego praca w wydawnictwie wisi na włosku. Ostatni nie idzie mu pisanie, a wiecznie niezadowolony szef doprowadza go do szału. Z drugiej strony, jeśli odejdzie, znów popadnie w alkoholizm. Jego szansą na utrzymanie się na stanowisku było napisanie porządnego reportażu. Otrzymał zeszyt z zapiskami pewnego Gielmudy, który znalazł się w Słonecznej Dolinie – miejscu zapomnianym przez świat, w którym ludzie się nie starzeją, przez co z oczywistych względów, nie umierają. Dodatkowo nie można się z niej wydostać. 

W słonecznej dolinie grasują duchy z Czarnego Wygonu - duchy samobójców. Wojtek postanowił wyjechać do Guciowa w ramach pracy, ponieważ tam musiał się spotkać z właścicielem zeszytu, który miał mu opowiedzieć pewną historię związaną z zapiskami. Gość okazał się dość tajemniczy, niczego nie chciał powiedzieć. Dodatkowo ktoś chciał się dostać do pokoju Wojtka w hotelu, a w lesie na obrzeżach Guciowa chodzi dziewczynka bez oczu szukająca jakiegoś Rafałka. Jedno jest pewne, w tej okolicy dzieje się coś złego. Czy upiory z Guciowa mają coś wspólnego z podobno wymyśloną historią o Gielmudzie? Czy miejscowa legenda może okazać się prawdą? Może Czarny wygon istnieje, a duchy znalazły przejście. A może Wojtek ma po prostu pecha i wszystko za co się zabiera wali się jak domek z kart?

Im głębiej drążysz, tym więcej się dowiesz, tak też było w przypadku „Słonecznej doliny”. Książka na początku zapowiadała się nijako. Dopiero później akcja nabierała tempa. Im więcej wiemy, tym mniej możemy się oderwać. Ostatecznie pozostaje wiele pytań bez odpowiedzi, co zmusza do sięgnięcia po następną część Czarnego wygonu. Autor wykazał się pomysłowością – książka oryginalna, bohaterowie przemyślani, a tajemnica Słonecznej Doliny nie pozwala oderwać się od lektury.

Znalazłam tylko jeden minus. Miejscami powieść przyprawiała o dreszcze, ale poza tym grozy nie było. Może autor chce nas porządnie przerazić w kontynuacji?  Mam nadzieję, że do momentu, kiedy po nią sięgnę, będę jeszcze coś pamiętać, bo niestety, choć historia ciekawa, to szczegóły dość szybko umykają z pamięci...

Okładka pasuje do książki, bardzo mi się podoba :) Widać na niej dziewczynkę szukającą Rafała, ale o niej dowiecie się w książce. Dzięki łatwemu językowi czyta się ją w zastraszającym tempie. Nieoczekiwane zwroty akcji zaskakują czytelnika praktycznie w każdym rozdziale, więc nie można niczego przewidzieć, co stanowi kolejny plus. Książka utrzymywana jest w mrocznym klimacie.

Polecam miłośnikom horrorów oraz czytelnikom dopiero zaczynających przygodę z powieściami grozy, ponieważ fanów tego gatunku „Słoneczna dolina” może trochę rozczarować.
                                                                     
Moja ocena 6/10


14 komentarzy:

  1. Książka ciekawa, jak widać po Twojej recenzji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od dawna marzę poznać twórczość Dardy. Mam nadzieję, że kiedyś w końcu spełni się to moje pragnienie, gdyż bardzo lubię mroczne i mocne klimaty. czas pokaże a recenzja super.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książkę już czytałam i przyznaję, że spodobała mi się twórczość tego pisarza:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jestem przekonana do polskich pisarzy i nie mogę się przemóc. Kurcze czytałam może jedną powieść polską (taką nie z przymusu, czytaj "lektury"):D Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakoś do kryminałów/horrorów/thrillerów nie pasują mi polskie imiona. W szczególności Anielka o.O

    OdpowiedzUsuń
  6. Może przeczytam jak będzie w bibliotece. :)

    Ty gustujesz chyba w takich thrillerach, prawda? ;D


    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam obie części, ogólnie na plus, ale, tak jak piszesz, dreszczy nie miałam, chociaż historia rzeczywiście pomysłowa

    OdpowiedzUsuń
  8. Darda jeszcze przede mną, ale mam go w planach. Książka wydaje się być ciekawa, więc pewnie od niej zacznę

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tę książkę i wierzę że już niedługo dane mi będzie poznać ten dreszczowiec.

    OdpowiedzUsuń
  10. W ogóle nie słyszałam o tym pisarzu o.O Kurcze, jakaś nieogarnięta jestem. Ale ponieważ nie wychwalasz pod niebiosa, to chyba niewiele tracę :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapowiada się naprawdę bardzo ciekawie, chętnie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Któraś z kolei pozytywna recenzja. Zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś nie mam przekonania do tego, ale jak wpadnie to nie pogardzę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapowiada się całkiem ciekawie. Zastanowię się nad nią.

    OdpowiedzUsuń