Chevy Stevens – Jak kamień w wodę.

Annie O’Sullivan, agentka handlu nieruchomościami właśnie kończyła akcję :  ”Otwarty dom” i pakowała swoje rzeczy do auta. Nadal lekko poddenerwowana z powodu kłótni z matką śpieszyła się na randkę z narzeczonym. Podszedł do niej wtedy przystojny mężczyzna i zapytał, czy mógłby jeszcze zobaczyć dom. Gdy weszli do domy, David – bo tak się przedstawił – podał Annie zastrzyk. Ocknęła się w małym mieszkanku – chatce. Wszystko było tak pozamykane: szafki, szuflady, schowki. Nie miała dostępy do niczego ostrego, szklanego itd. Okna i drzwi były odporne na wyważenia i stłuczenia. Została porwana. W jednej chwili odcięto ją od rodziny, przyjaciół.  Podczas swojego pobyt w chatce była zmuszona tolerować zachowanie Davida, który zmuszał ją do sprzątania, zmywania, wspólnych kąpieli i… rodzenia dzieci. Świr (Ponieważ tak został nazwany David przez Annie) bił ją, nieraz do nieprzytomności. Spędziła z nim rok męczarni. Myślała, że już nie uda jej się wrócić do rodziny, że co gorsza, ona jej nie szuka, nawet zapomniała o jej istnieniu. Czy Annie znajdzie sposób, aby wrócić do domu? Czy będzie tkwiła na odludziu z nieprzewidywalnym psychopatą? A przede wszystkim, czy nadal będzie tą samą Annie?
   
Muszę przyznać, że książka hipnotyzuje. Wciąga, nie pozwala o sobie zapomnieć. To nie jest pierwszy lepszy thriller, którego fabułę zapomina się chwilę po przeczytaniu. Historia Annie tak wryła mi się w pamięć, że do tej pory nie mogę normalnie oddychać. To jak wytrzymywała męczarnie, miała nadzieję, że ktoś ją odnajdzie…Wzbudza to tyle emocji podczas czytania, że w pewnych momentach czułam jak rozsadza mi klatkę piersiową. Było w niej wiele drastycznych scen, obrzydliwych.  Jest to powieść wyłącznie dla osób o silnych nerwach.

Język książki jest lekki, dzięki czemu tą 360 stronicową książkę przeczyta się maksymalnie w dwa dni. A bohaterowie: No cóż Świr… Nie powinno się mieć dla niego żadnej litości, ale okazało się, że w dzieciństwie wiele wycierpiał, był światkiem bicia własnej matki. To mi się właśnie podobało, nie można było całkowicie określić kto jest dobry, a kto zły – czarny czy biały. Z jednej strony kibicowałam Annie, a z drugiej było mi żal Świra. A zakończenie, tu pojawił się właśnie ten niedosyt. Książka od początku do końca trzyma w napięciu.  Zdecydowanie jest to książka godna polecenia.  Dlatego powinny ją przeczytać miłośnicy gatunku jakim jest thriller, a nawet horror. Zastrzegam jednak, że nie jest to pozycja dla młodszego czytelnika.
                                                                         
Moja ocena 10/10
   

16 komentarzy:

  1. Czaiłam się na tę książkę, ale nie byłam do końca do niej przekonana. Teraz wiem, chciałabym ją przeczytać. Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę ją przeczytać!
    P.S. Zapraszam http://sewiasterecenzje.wordpress.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam wielka ochotę na te książkę i na pewno jej nie przepuszczę. Świetna fabuła, a do tego magnetyzująca okładka, raj dla mola książkowego :).

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę przeczytać! Zwłaszcza, że słyszałam wiele bardzo pochlebnych opinii na temat tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mimo, że na ogól źle się czuję czytając tego typu książki to coś w tej do mnie przemawia. Z pewnością się za nią zabiorę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacja!! Ja czuje się bardzo zachęcona a okładka wprost urzeka i magnetyzuje tak samo jak twa recenzja.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolejna książka, którą dopisuję do listy. To już się robi niebezpieczna, ale czy mogłabym ominąć taką pozycję?

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie tematy mnie jednocześnie przerażają i intrygują... Być może kiedyś przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zarys fabuły niezwykle emocjonujący, ale ja chyba nie będę w stanie współczuć Świrowi. Chyba że autor przygotował NAPRAWDĘ poruszającą historię...

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałem, ale widzę że to błąd. Będę poszukiwał

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mnie zaciekawiłaś muszę przyznać:) Bardzo chętnie przeczytam jak tylko natrafi się okazja. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Po takiej recenzji trudno by było nie przeczytać;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się czegoś tak dobrego, teraz będę patrzeć na tę książkę bardziej przychylnym okiem :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mnie zainteresowałaś swoją recenzją, która zresztą sama w sobie jest bardzo urzekająca ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. na pewno sięgnę , nie wiem kiedy ale sięgnę . wydaje się być bardzo bardzo ciekawa :)
    POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń