OGŁOSZENIE!!!

                                                                               
  Ach... szkoła. Nowi znajomi, nowe przedmioty, i nowe problemy. Choć się nie chce, to trzeba wstawać na tą 7.30.  Wiadomo, nauka najważniejsza. Ponieważ wracam przeważnie o 15, a w domu czeka praca domowa, obowiązki itp. będę miała teraz bardzo mało czasu na czytanie moich książek. Cieszyłabym się, gdybym mogła wstawiać nowe recenzję co półtora tygodnia. Lektur mam sporo,a na początek dali nam "Krzyżaków" Sienkiewicza. Zanim ich przeczytam minie trochę czasu więc proszę o cierpliwość. Mam nadzieję, że o mnie nie zapomnicie ;P 
                                                                                                                               Pozdrawiam!
                                                      

19 komentarzy:

  1. bez obaw, ja z pewnością nie zapomnę :) a przy okazji trzymam kciuki za Krzyżaków. osobiście nigdy nie udało mi się przez nich przebrnąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja przez Krzyżaków ledwo przebrnęłam (nie zrobiłabym tego gdyby nie motywacja w formie kieszonkowego na nowe książki, dzięki mamie) więc szczerze współczuję.
    Czekam w takim razie na następne recenzje, będę zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak ja bym chciała wstawać o 7.30! Muszę niestety zrywać się o 5 rano bo mam wcześnie autobus i 20 km do szkoły... Mam taki sam problem nie mam czasu odrabiać lekcji a co dopiero czytać i recenzować. Rozumiem i trzymam za Ciebie kciuki. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie zapomnimy, a "Krzyżacy" to bardzo pasjonująca lektura :). Trzymaj się ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jasne że nie zapomnimy ;) Mi dali "Potop" i dwa tygodnie na przeczytanie go więc wiem co czujesz. Będzie dobrze :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie zapomnimy. :) "Krzyżaków" męczyłam i męczyłam, ale w końcu przeczytałam. Dasz radę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Będę czekał z niecierpliwością ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również nie zapomnę, a co do szkoły, mam podobnie. Czekam na nowe recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie jakoś "Krzyżacy" w szkole ominęli, ale nadrobiłam to jakiś czas temu :) Uważam, że są gorsze lektury niż "Krzyżacy" (tzn. nudniejsze) :P Swoją drogą, pozwolę sobie zapytać - w której jesteś klasie? :>

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie zapomnimy, możesz liczyć na wsparcie bloggeroskiej społeczności. "Krzyżaków" się nie bój - pierwszy tom mi się dłużył, ale drugi poleciał, jak z bicza strzelił :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Również nie czytałam "Krzyżaków", ale w sumie większość szkolnych lektur omijałam szerokim łukiem, jak to się mówiło "chcesz zniszczyć książkę to zrób z niej lekturę"? Czy coś takiego.
    Wczesnego wstawania i pracy domowej Ci współczuję, ale na szczęście pozostałe elementy szkoły to rekompensują. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. oczywiście, że nie zapomnimy:)
    Powodzenia!:)

    OdpowiedzUsuń
  13. "Krzyżacy" nie tacy źli, jak się wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dasz radę, trzymamy kciuki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ech, ta szkoła tylko wszystko psuje ;P
    Ale mam nadzieję, że uda Ci się wszystko ze sobą pogodzić i dasz sobie radę w szkole, i nie zapomnisz też o nas ;)
    A "Krzyżaków" jakoś nigdy nie udało mi się przeczytać ;P
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie przejmuj się, to tylko na początku tak źle wygląda... Chociaż lektur unikałam jak tylko się dało (kochane streszczenia^^), a "Krzyżaków" do dziś nie przeczytałam :) Niestety naprawdę ciekawe lektury zaczynają się dopiero pod koniec liceum...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Dziękuję wszystkim za pocieszenie. Nikki - ty mnie nie pocieszyłaś. Chodzę dopiero do 1 gim, a do końca liceum jeszcze daleka droga...
    Ven - O tak, zgadzam się;P
    Gosiarella - Prawda, że jak się nazwie książkę lekturą to odechciewa się czytać^^
    Patka - Zawsze może być gorzej, ale jakoś nic mi nie przychodzi do głowy.
    Nie lubię książek historycznych, więc mam nadzieję, że jak ich skończę odetchnę przy luźniejszych powieściach.

    OdpowiedzUsuń
  18. Uch, współczuję Krzyżaków :) Ja niestety do domu (ze szkoły) wracam trochę później - czasem o 17, czasem o 19, ale przyjemności lektury i tak sobie nie odmawiam :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  19. Eh... Wiem co czujesz, zwłaszcza, że już mam pełno sprawdzianów i kartkówek. Nie wspomnę o zadaniach domowych i odpytywaniu. Istna katorga.
    Coraz mniej czasu mam na czytanie, a jednym z czynników jest to, że w tym roku mam 18 lektur. W tym Potop, którego nie udało się omówić z inną babką w I klasie, Lalkę, Pana Tadeusza (coś mi świta z gimnazjum), Chłopów itp... Jak przeżyję ten rok, to będzie bardzo dobrze. Zważywszy na fakt, że mam ogromne problemy z chemią i nie wiem czy uda mi się ją zdać...

    OdpowiedzUsuń