CZYTAJĄC KSIĄŻKĘ…

Nie tacy Krzyżacy straszni jak ich malują ;P  Czytanie idzie naprzód, ale do końca jeszcze daleeeeeeeeeeko.  Postanowiłam więc wkleić post o sobie, a dokładnie o tym, co robię podczas czytania.

1.Piję herbatkę – Moim faworytem została czarna herbatka z morelką :) Kubek na kilka rozdziałów musi być! Kawy nie lubię a soków już dawno nie piję. Ale czasem zdarzy się łyczek coli…
 2.Słucham muzyki – kiedy jest głośno, albo przerażająco cicho. A czegóż to słucham? Jest tego dużo ale Paramore, Avril, Fall Out Boy, Green day, Gorillaz, Flogging molly, Arctic monkeys są moimi ulubionymi.  Muzyka pomaga mi też kiedy rysuję. Włączam wtedy soundtrack z filmu Coralina.
                                                                       
3.Jem – Jakieś małe przekąski, najczęściej płatki bez mleka, batonik.  Uwielbiam słodkości, przez co później mam nieprzyjemności (ale mi się zrymowało^^) .
4.Jadę – Powinnam tak naprawdę napisać, że kiedy jadę czytam książkę, ale wiadomo o co chodzi. Jazda pociągiem czy autem nie może obejść się bez dobrej książki. Jeśli nie jestem czymś zajęta zasypiam, a potem boli mnie głowa, dlatego książka jest lepsza od jakiejkolwiek tabletki.
                                                                         
5.Czekam – Siedzenie w poczekalni… nie ma chyba nic nudniejszego. Kilka stron nie zaszkodzi prawda? :)
                                                                             

6.Bawię się zakładką – W ten sposób tragicznie zginęło wiele z nich.  Mój zbiór bardzo się skurczył. Dlatego zaczęłam kupować zakładki z Matrasa, nie tylko dlatego, że są trójwymiarowe. Nie da się ich tak łatwo popsuć :D  Ale ładne są.                                                                          

I tyle.  Kilka ciekawostek dal moich gości :) Zachęcam do napisania podobnego posta u siebie, ale nie nalegam. Jeszcze się odezwę, może z recenzją następnej książki …

29 komentarzy:

  1. Pewnie, że "Krzyżacy" wcale nie są tacy źli :).
    Dużo się u Ciebie dzieje podczas czytania, za herbatka jestem jak najbardziej, chociaż wolę kawę :), gdy czytam, nigdy nie słucham muzyki i na tym moja historia się kończy, Ty masz znacznie więcej atrakcji :D

    Powodzenia w czytaniu.

    OdpowiedzUsuń
  2. 'Krzyżacy'??? dla mnie dramat :D i też czytam w pociągu, w poczekalni, w autobusach... :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post ;) w sumie mogę się podpisać pod wszystkimi punktami. Też zawszę coś sączę, zajadam, czasami słucham muzyki. W autobusie, czy tramwaju, owszem czytam, ale już w samochodzie nie. A w poczekalniach czytam zawsze ;D Z zakładkami rożnie bywa :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie lubię słuchać muzyki podczas czytania, bo przeważnie mnie rozprasza i łapię się na tym, że zamiast czytać, podśpiewuję piosenki :P
    Za to bardzo często czytam w pociągu! 1,5 godziny drogi w jedną stronę z domu na uczelnię trzeba czymś wypełnić :P
    Ja często łapię się na tym, że zakładkę "podgryzam" i później nie wiem co z nią biedną, zaśliniona zrobić xP I zauważyłem, ze kiedy coś podjadam, to czytam nieco wolniej, nie wiem czemu, może mózg musi się skupić na przeżuwaniu?

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Aha, a "Krzyżacy" to okropność taka sama, jak każda inna "wypocina" pana Sienkiewicza.
    Nie cierpię czytać jego twórczości bo jest tak okropnie nudna....

    OdpowiedzUsuń
  6. Tez uwielbiam jeść płatki bez mleka:D I jeszcze dodałabym poduszki, którymi sama za zwyczaj jestem obłożona.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmm Krzyżacy.. z tą książką wiążą się moje koszmary, szczególnie że jako jedyna z niewielu przeczytalam ją całą, a i tak nie wiedziałam, z czego były zrobione okna w tamtych czasach (nie przyszło mi do głowy, że z rogu xD). Jakoś się udało, ale to koszmarna nuda..
    Co robię podczas czytania? Owszem herbatka jak najbardziej, jednak od czasu gdy słuchałam RHCP i czytałam Harrego i teraz przy każdej piosence mam skojarzenia, tak więc mówię nie dla muzyki podczas czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No prawie jakbym siebie widziała :) Tylko, że ja słucham czego innego i nie czytam w samochodzie. No i dość często piję soki, kawa też się zdarzy, ale przy niczym mi się lepiej nie czyta, niż przy herbatce z pomarańczą i cynamonem :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie obowiązkowo musi być muzyka w tle jak czytam :P Nie cierpie ciszy ;)
    ale nie potrafię czytać jadąc, nie moge się skupić na książce, bo gapię się przez okno. Nawet jak jade jakas trasa po raz tysięczny nie moge przestać wyglądać :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Podczas czytania też muszę mieć kubek z jakąś smaczną herbatą/ kawą. Nigdy nie jem, bo zawsze coś ubrudzę, nakruszę itd, a nie znoszę mieć zaplamionych stron w książce. Daleką podróż też lubię umilić sobie czytaniem, ale w poczekalniach nie potrafię się skupić na lekturze. W domu muzyki nie słucham w ogóle, ale za to w samochodzie obowiązkowo musi coś grać. Trochę różnic, trochę podobieństw :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fall Out Boy, Gorillaz - :D Ale raczej nie słucham muzyki podczas czytania, chyba że relaksacyjną...
    Herbatka u mnie też musi być ;>
    Ha! Przekąski! Bez nich nie rozpoczynam lektury :3
    Hm... Podczas podróży raczej nie czytam - nie mogę się skupić, bo badawczo obserwuję mijane otoczenie... Poza tym, często to ja prowadzę, więc wypadek by był, gdybym czytała :D
    Również bawię się zakładką :) O tyle lepszą mam sytuację, że nie korzystam z papierowych, tylko z... hm, plastikowych? No, trudno to wytłumaczyć, w każdym razie nie zniszczą się :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie rozumiem dlaczego wszyscy tak narzekają na "Krzyżaków"... Moim zdaniem to jest całkiem ciekawa książka. Nie zgadzam się też z opinią Pana R, że cała twórczość Sienkiewicza jest nudna. Taki "Potop" na przykład (albo "Quo vadis") to całkiem niezły kawałek sensacji.

    A podczas czytania... Zdarza mi się coś pić, zdarza mi się czytać w poczekalniach, czytam w pociągach (w komunikacji miejskiej nie mogę się skupić), staram się nie słuchać muzyki, a jeśli już - to słucham instrumentalnej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja najczęściej kiedy czytam, to jeżdżę różnego rodzaju środkami lokomocji. Herbatę piję okazyjnie, a słuchanie muzyki bardzo często mnie rozprasza. Jeśli już to są to utwory takich zespołów, jak: Green Day, Hinder, Linkin Park, SOAD, Muse, Perfekt ;)

    Krzyżaków mam na szczęście już dawno za sobą ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. uu Krzyżacy, mimo mojego zamiłowania do książek, nie przeczytałam tej lektury,a w tym roku czeka mnie Potop. A ja książki czytam tylko w łóżku inne wszystko mnie rozprasza.

    OdpowiedzUsuń
  15. Krzyżacy... Kiedy ja ich czytałam? Ale z tego co pamiętam, to nie było aż tak źle, nawet przyjemna lektura, a nie to co Potop... którego przeczytanie 50 stron tak mnie zmęczyło, że rzuciłam tą książkę w kąt na rok.
    Miałam wtedy taką nauczycielkę od polskiego, która odpuściła nam tę lekturę, bo nikt jej nie przeczytał. Teraz mamy bardzo surową profesor i tym razem nie obędzie się bez przeczytania, bo problem będzie jak "Potop" pojawi się na maturze ;/
    Co do zakładek, to faktycznie bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ojej... ja krzyżaków dość długo męczyłam. Jakoś nie mogli mi przejść. A jeśli chodzi o czytanie.. to ja jakaś drętwa jestem, bo jak czytam, to nie jem, nie piję, nie słucham... eh...

    OdpowiedzUsuń
  17. Do czytania książek muszę mieć ciszę, a najlepiej jak najmniej ludzi dookoła. Za to do poczekalni i pociągów obowiązkowo zabieram jakieś czasopismo, bo bez literek w takich chwilach chyba bym zwariowała z nudów :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie mogłabym czytać przy muzyce, bo to mnei rozprasza, wolę ciszę. Natomiast herbata lib kawa to konieczność, do tego jakieś mniejsze lub większe słodkie co nieco.

    OdpowiedzUsuń
  19. Podpisuję się pod każdym z tych punktów z wyjątkiem ''słucham muzyki'' wolę jak jest cicho. A moją niezastąpioną herbatką jest Saga czarna z witaminą C >mniam<

    OdpowiedzUsuń
  20. Mnie się Krzyżacy spodobali :P

    Również lubię różnorakie herbatki o egzotycznych smakach, ale po zalaniu jednej książki już nie piję podczas czytania :P

    GD, Avril i AM również lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Już kiedyś pisałam o czymś podobnym, zgadzam się z kilkoma - przede wszystkim z "jeżdżeniem", bo zawsze czytam w autobusie :) Uświadomiłaś mi też, że bawię się zakładkami, jakoś nie zwróciłam na to wcześniej uwagi :D I też kupiłam ostatnio kilka w Matrasie - między innymi jedną taaaką piękną z Audrey Hepburn :)

    OdpowiedzUsuń
  22. mnie Krzyżacy wystraszyli i nigdy nie udało mi się ich przeczytać ;)
    a co do czynności w trakcie czytania, to od siebie dodałbym jeszcze - głaskam kota, bo nie ma nic przyjemniejszego niż dobra lektura i mruczący zwierzak na kolanach :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Haha, mamy bardzo podobne zwyczaje podczas czytania :D Tylko ja wolę herbatkę earl grey albo jakąś owocową liptona (i tak, cola też się zdarza :D). Mamy nawet bardzo podobny gust muzyczny, a ostatnio udało mi się opanować sztukę czytania podczas jazdy samochodem tak, że nie robi mi się już niedobrze xD

    OdpowiedzUsuń
  24. Niby każdy inny, a wszyscy podobni:)

    OdpowiedzUsuń
  25. "Krzyżacy" fajna książka poczekaj jak będziesz musiała przeczytać "Potop" :D

    OdpowiedzUsuń
  26. A kiedy tu się coś nowego pojawi? :P
    Ja czekam i czekam :P

    OdpowiedzUsuń
  27. Też muszę pic podczas czytania i coś jeść. I także lubię czarną herbatę, ale preferuję czarną herbate z witaminą C z Sagi. Uzależniłam się chyba. Chyba w taki sam sposób czytamy. Ale zauważyłam, że nie mogę czytać książek, kiedy słucham radia. Wtedy się rozpraszam. ;) No i to tyle. ;)

    Pozdrawiam, Klaudyna.

    OdpowiedzUsuń
  28. Też czytam książki jeżdżąc. Wtedy to normalnie potrafię więcej przeczytać niż siedząc w domu. Choć teraz to będę musiała poczekać na okres wiosenno letni, kiedy to w autobusie jasno jest. Jeśli w autobusie jest głośno albo kierowca włącza swoją dziwną muzyczkę wtedy słucham swojej, a tak to rzadko słucham muzyki do książki, bo ciężko mi się skupić.

    OdpowiedzUsuń