Carolyn Jess-Cooke – Zawsze przy mnie stój

Kiedy już na kilku blogach zobaczyłam oceny 5/5 lub 10/10, byłam pewna, że to książka, którą powinnam przeczytać.  Zaczęłam poszukiwania. Nie znalazłam jej chyba w 4 księgarniach, a w końcu zamówiłam ją sobie w małej księgarence w Ustroniu.  Od razu zostawiłam wszystkie inne lektury i zaczęłam czytać.

Anioł stróż, to towarzysz, który został nam przydzielony od Boga. Może nim być nasza zmarła matka, ojciec, brat, wujek czy babcia. Ale Margot po śmierci została odesłana do…  siebie samej. Zostaje odziana w niebiańskie szaty, otrzymuje skrzydła, lecz nie pierzaste jak u ptaka. Była to woda, która wypływa z jej pleców jak dwa strumieni. Pełnią one funkcję dziennika, który zachowuje w sobie każdą chwilę, uczucie czy słowo. Otrzymała również nowe imię. Nazywała się teraz Ruth.  Po przygotowaniu, została odesłana na Ziemię do Margot. I od tej pory podpowiadała jej co należy zrobić, leczyła jej rany, zapobiegała katastrofom, wspierała kiedy była sama i pomagała wychodzić z uzależnień. Lecz im dłużej patrzyła, ile błędów popełniła w życiu,  tym bardziej chciała to życie zmienić. 

Starała się jak mogła. Kiedy raz jej się udało, przychodził demon i wszystko niszczył.  Ruth musi wykazać się zaufaniem do Boga, miłością i współczuciem, żeby choć trochę zmienić bieg wydarzeń.  Niestety Margot coraz częściej jej nie słyszała, zaprzepaszczała szanse na nowe, szczęśliwe życie. Czy Ruth znajdzie sposób, żeby odmienić los Margot?  Czy jej starania nie pójdą na marne?

Pierwsze co pomyślałam po skończeniu książki, to to, że była warta każdej wydanej złotówki.  Na pewno nie jest to lekka i przyjemna lektura na letnie popołudnie. Powieść wzbudza w czytelniku masę uczuć: przygnębia, rozśmiesza, podnosi na duchu, wzrusza i bulwersuje. Miejscami, kiedy Margot udało się w końcu wyjść na prostą i za chwilę wszystko wracało do punktu wyjścia, miałam ochotę wyrzucić książkę za okno. Na szczęście powstrzymałam się i przeczytałam do końca. Ostatnie rozdziały są emocjonujące... Trochę żal mi, że Margot musiała umrzeć tak i akurat w tym momencie… nie napiszę dalej, bo zepsuję zabawę:) Zapraszam do czytania każdego baz wyjątku. Jestem pewna, że książka przypadnie Wam do gustu. Podobnie jak moi poprzednicy:
                        
                                                          Moja ocena 10/10 Rewelacja!

19 komentarzy:

  1. Książkę czytałam i podpisuję się pod Twoją opinią:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam coraz większą ochotę na tę książkę - słyszałam już kilka pochlebnych opinii, teraz już na pewno muszę przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bulwersuję - to jest słowo, którego mi zabrakło, w trakcie pisania recenzji. Idealnie oddałaś emocje towarzyszące czytaniu książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Koniecznie muszę to przeczytać, bardzo podoba mi się pomysł tej powieści - ciekawe, jakby to było patrzyć na swoje życie z zewnątrz :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawi mnie ta książka:) Lubię, kiedy czytane przeze mnie powieści wzbudzają wiele emocji. Pożyczyłam ją od przyjaciółki jakiś czas temu, ale jakoś nie mogę się zabrać do czytania... Chyba muszę się przełamać:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja również chciałam przeczytać tę powieść ze względu na dobre opinie, ale jakoś nie wyszło. Mam nadzieję, że wkrótce to się zmieni, bo twoja recenzja tylko przypomniała mi o książce C. J. Cooke.

    Pozdrawiam,
    Darcy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam, czytałam i też chwalę, świetna lektura.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że tak jak ja miałaś problemy ze znalezieniem tej książki. Ja nadal jeszcze na nią nie natrafiłam ;]. Fabuła zapowiada się niesamowicie. Pomysł z aniołem stróżem... Oj, nie potrafię ubrać w słowa mojej fascynacji tym tytułem. Jak ją tylko zobaczę w księgarni to wydam na nią każde pieniądze ;].

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja z jej znalezieniem nie mam problemu - w każdym empiku i większej księgarni do mnie woła, jednak z kolei mam problem innej natury - pieniądze:D:D Mimo to, zbieram aż nazbieram i kupię;D
    Skoro te oceny nie są przesadzone i również wystawiłaś 10, to dołożę wszelkich starań by zdobyć ją czym prędzej;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie spotkałam się jeszcze z ani jedną negatywną oceną tej książki, a to już musi o czymś świadczyć. Z drugiej strony zawiodłam się już na szeroko zachwalanych książkach, więc do masowych uwielbień podchodzę z dystansem. "Zawsze przy mnie stój" pewnie przeczytam, jeśli dorwę w bibliotece- portfel świeci pustkami, a na kupienie czekają inne, ciekawsze pozycje ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka dopiero przede mną, ale recenzja zachęca do jej przeczytania

    OdpowiedzUsuń
  12. ta książka to moje największe literackie zaskoczenie roku. z opisu zapowiadała się na zwykłą młodzieżówkę, a tu powieść w zasadzie ponadczasowa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pożyczyłam tę książkę, a Twoja opinia tylko zachęciła mnie do natychmiastowego sięgnięcia po nią. Zobaczymy, czy mi się spodoba. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo chciałam ją przeczytać ale wciąż nie duało mi się jej zdobyć... Może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kocham tę ksiązkę, jest poruszająca. Wspaniala powieść, cieszę się, że i ty miałaś ją okazję przeczytać i zatopić się w lekturze ;)

    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę się w końcu za nią zabrać, bo zbiera naprawdę pochlebne recenzje.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Tyle osób chwali tę książkę, że nic innego nie pozostaje jak samemu sie przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Książka ciekawi mnie od jakiegoś czasu, mam nadzieję, że niedługo po nią sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  19. Książka stoi na półce i czeka - miałam przeczucie, że będzie świetna, dlatego cieszę się, że Ci się spodobała :)

    OdpowiedzUsuń