Agata Christie - Tajemnica rezydencji Chimneys

Anthony Cade pracował jako przewodnik. Niezbyt odpowiadała mu ta praca: codziennie musiał oprowadzać gromadę kobiet po czterdziestce, odpowiadać na najbardziej banalne pytania i smażyć się w słońcu opowiadając o zabytkach Afryki.  Dlaczego miał posadę, która mu nie pasuje? Ponieważ nie lubił regularnej pracy. Proste. 

Pewnego dnia, kiedy kończył wycieczkę, spotkał swojego starego przyjaciela, którego niegdyś uratował przed pożarciem przez ludożerców, Jimmy’ego McGratha.  Ten zaoferował mu pracę w Anglii. Miał dostarczyć do wydawnictwa pamiętniki zmarłego hrabi Stylptitcha – męża stanu państwa Herzoslovakii na Bałkanach.  Jimmy pomógł mu, kiedy kilku osiłków na niego napadło. Chcąc się odwdzięczyć, po śmierci wysłał do niego pamiętniki, a za dostarczenie ich do wydawnictwa miał otrzymać 1000 funtów.  Miał również oddać listy do pewnej Virginii Ravel, która najprawdopodobniej wysyłała je kiedyś do swojego kochanka. Mężczyzna, który ofiarował je Jimmy’emu zamierzał ją szantażować.  Anthony zdziwił się, że Jimmy sam tego nie zrobi, ale jego przyjaciel poszukiwał złota, a wyjazd mógł go wiele kosztować. Anthony zgodził się na  jedną czwartą  sumy(250 funtów), za wykonanie zadania.

Następnego dnia wypłynął do Anglii pod nazwiskiem swojego przyjaciela i zatrzymał się w hotelu. Tego samego dnia przyszło do niego trzech mężczyzn bardzo zainteresowanych pamiętnikami. Jeden prosił, drugi groził bronią, trzeci (kelner hotelowy) Przyszedł w nocy, ale zamiast pamiętników ukradł listy i uciekł. Anthony’emu udało się zachować pamiętniki, mimo, że oferowano za nie trzy razy więcej niż wydawnictwo. Po przekazaniu pamiętników pewnemu mężczyźnie z wydawnictwa, powrócił do swojego nazwiska. Przechadzając się ulicą, zauroczyła go pewna kobieta. Udawał bezrobotnego i czekał przed jej domem. Kobieta ta chwilę później wyszła i oznajmiła, że w jej domu jest zabity mężczyzna. Okazało się, że to właśnie kelner, który ukradł listy. Po przeszukaniu Anthony odnalazł skrawek papieru z datą i godziną i wyrazem Chimneys. Było to miejsce, w którym miały się spotkać w najbliższym czasie ważne osobistości z Herzoslovakii. W państwie tym miała być odrestaurowana monarchia, a książę w zamian za poparcie miał oferować koncesje na naftę towarzystwu angielskiemu. Niestety, w określonej na papierze posiadłości, dacie i godzinie został zamordowany kandydat na króla. Anthony zatrzymał się w hotelu, a morderca posłużył się jego butami, które oddał do wyczyszczenia. 

Detektyw kazał Anthony’emu przeprowadzić się do Chimneys, i wszystkich od tej pory obowiązywał zakaz opuszczania posiadłości. Anthony zaoferował  swoją pomoc w śledztwie. Okazuję się, że pamiętniki zostały skradzione, a nie dostarczone do wydawnictwa. Anthony musi dowiedzieć się, co zawierały pamiętniki, że wszyscy pragnęli je zdobyć, oraz odnaleźć zabójcę księcia. Czy mu się uda?

Historia przypomina trochę grę cluedo. Każdy ma jakieś podejrzenia. Anthony, który stara się zapoznać, ze wszystkimi w Chimneys, chce się dowiedzieć, kto mógłby mieć korzyść ze śmierci księcia. Potem szukał poszlak. Jedna i druga metoda na nic się nie zdała. Bohater nie był jasnowidzem czy magikiem. Jak sam się określał, był detektywem-amatorem. Podobało mi się to, że nie wpadał od razu na genialne pomysły, bo kryminały z podobnymi bohaterami są trochę sztuczne.Dodatkowo miał do rozwiązania zagadkę z pamiętnikami. To trochę urozmaiciło powieść. 

Język książki jest prosty więc szybko się ją czyta. Problem stanowi jednak zawiłość, która znacznie utrudnia odbiór. Zobaczcie, ile miejsca zajęło nakreślenie początku książki! Wynika to głównie z tego powodu, że w centrum kryminału więcej jest polityki (i to na dodatek brytyjskiej) niż w innych książkach autorki.  

Polecam powieść miłośnikom kryminałów. Nie polecam osobom niecierpliwym, nie lubiącym polityki czy zawiłych historii. Dodam jeszcze, że czytelnicy nie mający kontaktu z książkami Agaty Christie, nie radzę zaczynać od tej pozycji.  Proponuję zacząć od „Domu zbrodni” czy „Zatrutego pióra”.
                                                             

Moja ocena 6/10

22 komentarze:

  1. Muszę w końcu sięgnąć po którąś z książek Agaty Christie, coś mnie do nich ciągnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekałam na tę recenzję odkąd zobaczyłam, że właśnie ją czytasz. No cóż, pani Agatha ma swoje lepsze i gorsze książki (też uważam że warto zwrócić uwagę na Zatrute pióro, ale Domu zbrodni jeszcze nie czytałam), jednak obiektywnie patrząc wszystkie trzymają bardzo wysoki poziom. To jest po prostu klasa sama w sobie :)

    PS. Jeśli mogę coś zaproponować, zapraszam do udziału w projekcie: rozmawiajmy.blogspot.com

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię Agathę, ale nie czytałam zbyt wielu jej pozycji. Do tej póki co mnie nie ciągnie. ;)

    Btw, nie myślałaś może o akapitach ? :D Łatwiej i estetyczniej by było. ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. MirandaKorner - Zapraszam do czytania:) Możesz być spokojna, o książki tej autorki:)

    giffin - Tak, Agata Christie ma to coś:) I chętnie zajrzę;)

    Leanne - Christie ma wiele książek, od tej nie radzę zaczynać, ale przeczytać warto. Co do akapitów, powiedzmy, że zostały tylko spacje po przeklejaniu z Worda.

    Dziękuję z odwiedziny:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam jakiś czas temu ochotę na coś Agaty Christie, ale ilość jej książek mnie trochę przytłoczyła - może w takim razie sięgnę po któryś z tych dwóch tytułów. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wystarczy zrobić odstęp pomiędzy akapitami, a i czcionkę bym zmniejszył dla wygodniejszego czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno nie czytałam książek Agaty Christie, ale po Twojej recenzji stwierdziłam, że chyba niebawem znów wrócę do jej twórczości ;).

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam większość książek Christie, ale najwyraźniej ta się jakoś uchowała. Okres fascynacji królową kryminału mam już za sobą, ale chętnie zapoznam się z "Tajemnicą rezydencji Chimneys". Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od jakiegoś czasu chcę coś przeczytać tej autorki, więc może się na nią skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Doczekała się recenzji! Żeczywiście bardzo zakręcone... Jeszcze nie czytałam tej książki A. Christie, ale najwyraźniej będę musiała. W końcu przeczytam wszystkie :) Co do detektywów-amatorów, którzy od razu nie wpadają na świetne pomysły - zgadzam się, że jeśli byliby geniuszami i od razu wymyślali rozwiązanie zagadki byliby sztuczni, nieprawdziwi i, prawdopodobnie, byliby albo superdetektywami, szpiegami lub kryminalistami :))

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wiem jak przegapiłam ten post, ale Christie uwielbiam, więc na pewno wcześniej czy później przeczytam tę książkę:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Christie większość książek buduje na tym samym schemacie, dlatego nie da się przeczytać kilku na raz, ale w małych dawkach jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam tę książkę, ale musiało to być bardzo dawno, bo nic nie pamiętam...

    A jeśli chodzi o entery, akapity i spacje - jeśli nie piszesz od razu na bloggerze, to raczej polecam pisać w notatniku niż w wordzie ;) Przynajmniej nie ma żadnych niespodzianek po przeklejeniu tekstu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Nikki i Kasandra_85 - Miłej lektury:)

    Schizma i Louis - Dziękuję za drobne porady.

    Varia - Jej książki są trochę jak czekoladki. Trzeba jeść po trochu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Głupio się przyznawać, ale nie czytałam nic Christie, wiec skoro ta książka nie nadaje się na rozpoczęcie przygody z jej literaturą to posłucham Cię i w razie nagłej potrzeby zacznę od innej powieści :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Aż wstyd przyznać, ale Christie i mnie jest obca. Zgodnie z Twoją radą swojej przygody z Agatą nie zacznę od tej pozycji (chociaż nie wiadomo na którą z jej książek natrafię w bibliotece) ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  17. Tej autorki czytałam tylko "I nie było już nikogo", ale zamierzam sprawdzić jej inne książki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. nie czytałam żadnej z książek Christie, a do tej mnie niespecjalnie ciągnie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Do Agathy Christie się dopiero przekonuję. Więc tę książkę sobie na razie odpuszczę, a poszukam "Zatrutego pióra". Choć nie będzie to moja pierwsza książka te autorki;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Chyba muszę polecić mamie ,która bardzo lubi tą autorkę ;) może też sama się skuszę... Widzę ,że nasze blogi działają tak samo długo ;D Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  21. Czytałam jakieś opowiadanie tej autorki na języku polskim, więc z chęcią przeczytam jej inne książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam Christie :D Muszę się też za to zabrać :D

    OdpowiedzUsuń