Zoran Drvenkar – SORRY


Powieść zaczyna się dość drastycznym opisem morderstwa. To my jesteśmy mordercami: Przybijamy ofiarę do ściany, szepczemy jej ostatnie słowa do ucha i zostawiamy w opuszczonym mieszkaniu. Potem przenosimy się do Berlina, gdzie poznajemy historię czwórki przyjaciół: Kris – do niedawna pracował w dużej firmie, zawsze wie co powiedzieć, a właściwie, zawsze wie co inni chcą usłyszeć. Potrafi zachować zimną krew i rozsądek, kiedy inni panikują. 

Wolf – młodszy brat Krisa. Jest typem samotnika, wiele razy wyjeżdżał do lasu – swojej samotni. Miał romans z kobietą, którą poznał w autobusie kiedy wracał późno w nocy do domu.  Jest zamknięty w sobie, od kiedy jego ukochana umarła na skutek przedawkowania narkotyków. Zazwyczaj kieruje nim serce i sumienie – chyba, że się upije, co często mu się zdarzało. 

Tamara – mieszka z siostrą, w śmierdzącym, małym mieszkaniu. Nie ma pracy. Kiedyś zakochała się w pewnym mężczyźnie i dość szybka zaszła w ciążę, której nie chciała. Do tej pory omija ten temat. Tamara jest osobą niepewną i lękliwą, ale kiedy trzeba, potrafi udowodnić światu na co ją stać. 

Frauke – Stale chodzi w czarnych ubraniach. Dużo pali. Jej matka mieszka w klinice, od kiedy uciekła z mieszkania na stację benzynową. Często miała zaniki pamięci, widziała diabła – była po prosty chora na umyśle. Ojciec Frauke cierpi na bezsenność od kiedy jego żona nie nocuje w domu. Stale szuka innej kobiety, która zapełni tę lukę. Natomiast Frauke jest kobietą ostrą, gwałtowną. Wyciąga pochopne wnioski, a kiedy robi się nieciekawie – ucieka. 

Cała czwórka ma jakieś grzeszki na sumieniu. Wszyscy są spłukani i bezrobotni. Kiedy spotykają się w mieszkaniu Krisa postanawiają założyć własną firmę. Jej zadaniem jest załagadzać konflikty, przepraszać. Wszystko się rozkręca, przyjaciele mieszkają w willi nad jeziorem, żyje im się przyjemnie. Do czasu, kiedy znajdują martwą kobietę przybitą do ściany. Ich zleceniodawca kazał im pozbyć się ciała. Ale to jedno zlecenie powoduje kłótnie, bijatyki. Zdezorientowani, zaślepieni strachem, kierują się pierwszą myślą jaka przyjdzie im do głowy. Kolejne zlecenie – kolejne morderstwo. Czy przyjaźń wytrzyma? Czy może każdy schowa głowę w piasek i zwali winę na kogoś innego? A może będą brnąć w to dalej i narażą się na śmiertelne niebezpieczeństwo?

Książka jest pełna drastycznych opisów morderstw lub tortur. Powieść utrzymywana jest w dość mrocznym klimacie. Kiedy jeden z bohaterów umiera, czytelnik jest przybity, nie ma ochoty czytać dalej, bo wie, że będzie jeszcze gorzej. Mimo to, książka nie pozwala o sobie zapomnieć. Musiałam ją dokończyć. Musiałam poznać zakończenie. 

Powieść świetnie odzwierciedla zachowanie panikującego człowieka, który wie, że coś mu grozi, a jednak kombinuje i szuka źródła niebezpieczeństwa. Porusza wiele smutnych, nieludzkich, czasami okrutnych tematów. Po jej przeczytaniu zaczyna się dostrzegać we własnym życiu mnóstwo dobra i miłości. Dlatego, choćbym chciała, nie ocenię książki nisko. Autor ostrzega nas przed wieloma błędami jakie możemy popełnić w życiu, których nie można potem naprawić. Nie polecam książki, a wręcz odradzam czytelnikom o słabych nerwach. Jest to powieść ciężka, nie nadająca się na wakacyjny wyjazd. Nie nadaje się również, dla młodszego czytelnika. Polecam książkę miłośnikom thrillerów i horrorów, ponieważ opisuje jedną z najstraszniejszych potworów – człowieka.
                                                                       Moja ocena 9/10

5 komentarzy:

  1. Ooo.. Koniecznie muszę przeczytać. Recenzja kusząca a okładka świetna:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ksiązka wydaje się ciekawa, ale te drastyczne opis tortur i morderstw chyba przeważają szalę. Cięzko mi czytać takie opisy, więc po książke raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. historia zapowiada się genialnie. MUSZĘ ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj! Informuję że wytypowałam Cię do Lovely Blog Award - więcej informacji w notce na moim blogu ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super , że wysoko oceniłaś bo mam ją na swojej półce i nie mogę się doczekać, aż ją przeczytam :)

    A i chciałam zaprosić na mojego bloga, gdyż nominowałam Cię do One Lovely Blog Award :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń