Flawia de Luce –Badyl na katowski wór - Alan Bradley

Oto druga część przygód Flawii de Luce. Podobnie jak w poprzedniej części –„Zatrutym ciasteczku„- główna bohaterka stara się rozwiązać zagadkę dotyczącą tajemniczej śmierci. Flawia jest świadkiem zgonu znanego Ruperta Parsona, który zgodził się wystąpić w kościele. Jeździł on ze swoim przenośnym teatrzykiem – Zaczarowanym Królestwem , oraz ze  swoją asystentką, pomagającą mu w przedstawieniach. Dziewczyna przychodzi na spektakl pt.: „Jaś i magiczna fasola” podobnie, jak reszta miasteczka.  Lecz, zamiast olbrzyma, w finale ginie artysta. 

Flawia stara się dowiedzieć, kto jest mordercą. Ale podczas swojego śledztwa dowiaduje się o historii małego Robina, którego wiele lat temu znaleziono w lesie powieszonego. Dziewczyna ma więc na głowie śmierć dwóch ludzi mimo, że jedna i druga potraktowana została jako nieszczęśliwy przypadek. Okazuje się, że w tym, na pozór cichym i spokojnym miasteczku,  miały miejsce okrucieństwa i zdrady, ukrywane przez lata. Flawia nie może liczyć na znajomych ani policję, ponieważ ją wyśmiewają i nie doceniają, albo nie chcą rozmawiać o śmierci. Musi więc sama dowieść prawdy. Kto jest mordercą Ruperta? Czy śmierć małego Robina rzeczywiście była przypadkiem?

Książkę kupiłam w ciemno, zanim jeszcze przeczytałam pierwszą część Flawii. Miałam jednak szczęście, ponieważ okazała się ona jeszcze lepsza od Zatrutego ciasteczka. To, w jaki sposób Flawia rozwiązuje zagadki i dowiaduje się prawdy, jest godny podziwu, zwłaszcza, że główna bohaterka ma zaledwie 11 lat. Ale, podobnie jak w pierwszej części, autor spowalnia trochę akcję opisami, które zawierają nieistotne szczegóły. Mimo tego książka przypadła mi do gustu. 

Oprócz rozwiązywania zagadek i zdobywania informacji, powieść porusza również temat dzieci zaniedbywanych przez rodziców, smutku po stracie bliskich oraz ukrywania prawdy, która i tak zostanie ujawniona. Postacie w książce, po pewnym czasie stają się nam bliskie, mamy wrażenie, że znamy ich od dawna. Zakończenie nie zawiodło mnie, wręcz czekam na następną powieść z przygodami Flawii. Dlatego polecam obie części miłośnikom kryminałów, młodszych jak i starszych. Książka bowiem zawiera tematy, które zaciekawią zarówno młodzież jak i dorosłego odbiorcę.
                        
                                                                   Moja ocena 8/10

5 komentarzy:

  1. Muszę przyznać, że mnie zaciekawiłaś. Będę musiała się za nią rozejrzeć:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. I znowu kusisz przygodami Flawii :) w końcu muszę się zmobilizować i te książki przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaciekawiłaś mnie, chętnie przeczytam :D

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka pachnie mi trochę Timem Burtonem - jeśli książka jest w podobnym stylu, to pewnie się skuszę. A na dzisiejsze popołudnie mam zaplanowaną Koralinę - jestem ciekawa, czy mi się spodoba :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolejna książka, którą mam w planach:) Nigdzie niestety nie mogę jej znaleźć (w jakiejś rozsądnej cenie).

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń