Leopold Gout – Radio duchów


Joauqin ma za sobą trudną przeszłość. Jako nastolatek, jechał razem z rodzicami samochodem. Jego auto zderzyło się z innym, a z wypadku wyszedł cało tylko on i pewien chłopak w jego wieku z drugiego auta. Obydwoje stracili rodzinę w jednej chwili.  To też ich połączyło. Stwierdzili, że to przeznaczenie. Zaprzyjaźnili się i razem wydurniali się w szpitalu, do którego trafili, potem założyli zespół i nadawali nielegalnie koncerty w radiu. Byli uzależnioną od alkoholu, tytoniu i seksu parą przyjaciół, uważającą się za królów świata. Do momentu, kiedy jeden z nich umarł. 
 
Gabriel, przyjaciel Joauqina, zmarł na jednym z koncertów, kiedy poraził go prąd. Drugiego uznano za przestępcę i wywieziono go do pilnie strzeżonego szpitala. Lecz ktoś go uwolnił. Co jeszcze dziwniejsze dał mu zapas gotówki i wynajął mieszkanie. Joauqin zaczął więc życie od nowa. Postanowił założyć stację radiową, w której ludzie mogli opowiadać historie o duchach, całkiem zmyślone, z własnego życia albo z życia kogoś bliskiego. Interes się rozkręcał, ale Joauqin powoli przestał dostrzegać granice między rzeczywistością o światem duchów. Zaczęły go męczyć wizje i halucynacje. Czy to wina stacji radiowej? A może Joauqin ma na sumieniu coś więcej niż śmierć przyjaciela?
 
Na początek powiem, że nie jest to książka dla młodszego czytelnika. Czynniki takie jak wulgarny język, jakim posługuje się główny bohater oraz opisy scen nie dla dzieci, zdecydowanie zaliczają powieść do działu dla dorosłych. Pomijając to, mogę przyznać, że to naprawdę wciągająca książka. Czytelnik  nie może się doczekać co będzie na następnej stronie. Akcje urozmaicają też opowieści o duchach, opowiadane przez słuchaczy radia. Są one zupełnie inne, niż znane wszystkim historyjki o Białej Damie.  Niestety, żeby wszystko zrozumieć należy uważnie czytać. 

Jest w powieści wiele skoków w czasie, dlatego nie polecam książki miłośnikom szybkiej akcji. Jeśli chodzi o bohaterów; nie ma podziały na białych i czarnych Są momenty, kiedy nienawidzę Joauqina, a potem jest mi go żal. Każdy bohater ma inny charakter, ale popełnia podobne błędy. Więc to jednak prawda, że wszyscy jesteśmy tacy sami :P

Książce ma również wady. Sporo wad. Zakończenia kompletnie nie rozumiem... Ktoś poratuje? Pozostaje wiele niedopowiedzeń, które miały dodać powieści aurę tajemniczości, a zwyczajnie utrudniły odbiór i irytowały. Miałam wrażenie, że połowa książki gdzieś mi uciekła. Trudno mi powiedzieć, komu polecam tę książkę... Jest specyficzna. Brakuje jej dużo do poziomu "dobry". Pozostaje na "wystarczającym", a kto by marnował czas na "wystarczające" książki z dreszczykiem?
                                                                       

Moja ocena 5/10

6 komentarzy:

  1. zapowiada się bardzo interesująco, jak tylko będzie okazja to z wielką chęcią ją przeczytam, choć te skoki w czasie mogą być dla mnie kłopotliwe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tytuł tajemniczy, a skoro ocena wysoka, to z chęcią dopiszę ją do swojej listy zakupowej:))
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Chętnie przeczytam, po tak pozytywnej recenzji ;D

    Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba coś dla mnie i chętnie przeczytam, oczywiście jak już uporam się z masą zalegających stosów :p

    OdpowiedzUsuń
  5. O, czaiłam się na to gdy zobaczyłam na przecenie ! Ale słyszałam słabe opinie, więc skoro ty mówisz, że bdb to naprawdę to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Brzmi fajnie. Lubię duchy :)

    OdpowiedzUsuń